Reklama

Reklama

Holender namawia Boruca

Trener naszych reprezentacyjnych bramkarzy, Frans Hoek, chwali naszych bramkarzy i zastanawia się dlaczego Tomasz Kuszczak opuścił zgrupowanie reprezentacji Polski. - Jestem bardzo zdziwiony, że poszedł się skarżyć do mediów, zamiast przyjść ze mną porozmawiać - mówi Holender "Dziennikowi"

Hoek jest bardzo zadowolony z gry Artura Boruca, którego stawia w jednym rzędzie obok Ikera Casillasa i Edwina van der Sara. - Artur zagrał świetny turniej, a wyższego poziomu niż mistrzostwa Europy w futbolu już nie ma - powiedział Hoek, dodając, że nasz numer jeden powinien zmienić klub na silniejszy.

- Byłoby fantastyczne, gdyby Artur miał okazję grać co tydzień na tym naprawdę najwyższym europejskim poziomie. Jeżeli ja byłbym w skórze Boruca, potraktowałbym możliwość gry w jednej z tych lig, jako wielkie wyzwanie. Wiemy dobrze, że po Euro zainteresowanie Arturem wzrosło jeszcze bardziej. Jest taka możliwość, by zmienił Glasgow na inne miasto. Ale to wszystko zależy od niego.

Reklama

Holender jest za to zniesmaczony postawą Tomasza Kuszczaka, który stwierdził, że Hoek sugerował mu by opuścił zgrupowanie. - On jest rozczarowany jeżeli nie gra, jeszcze bardziej jest rozczarowany jeżeli musi siąść na trybunach, bo do tego sprowadza się rola golkipera numer trzy. Jeżeli miałby psuć atmosferę, być z tego powodu niezadowolony, to lepiej by było gdyby wrócił do domu. Nikt nie miałby do niego najmniejszych pretensji. Jak powiedziałem znamy charakter Tomka. Zapytałem więc, czy akceptuje pozycję numer trzy. Powiedział, że musi się zastanowić i w końcu przyszedł z odpowiedzią, że tak. Że chce być z kadrą i godzi się ze swoją rolą. Nic nikomu nie sugerowałem.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL