Reklama

Reklama

Holandia - Polska w Lidze Narodów. Brzęczek: Znamy potencjał Holendrów, ale mamy swój plan na mecz

Selekcjoner piłkarskiej reprezentacji Polski Jerzy Brzęczek przyznał w Amsterdamie przed piątkowym spotkaniem z Holandią w Lidze Narodów, że ma plan na ten mecz. - Najważniejsze, aby to zrealizować - dodał. W ostatnim treningu uczestniczył już oszczędzany wcześniej Piotr Zieliński.


Reklama

- Wiemy, jakim potencjałem dysponuje reprezentacja Holandii i jak lubi grać ofensywnie oraz widowiskowo. Ma zresztą do takiego stylu gry znakomitych piłkarzy, świetnie wyszkolonych technicznie. W piątek czeka nas bardzo trudne spotkanie. Zmierzymy się z finalistą pierwszej Ligi Narodów UEFA (porażka 0-1 z Portugalią w finale - przyp. red.), który w bardzo dobrym stylu zakwalifikował się także na mistrzostwa Europy. Moim zdaniem Holandia jest jednym z kandydatów do medali na Euro - stwierdził Brzęczek podczas konferencji prasowej w Amsterdamie. 

To będzie pierwszy mecz reprezentacji narodowej w tym roku, po długiej przerwie spowodowanej koronawirusem.

- Rozpoczynamy drugi etap budowania tej reprezentacji. Najważniejsze, że mogliśmy się w końcu spotkać na zgrupowaniu. Od ostatniego meczu minęło prawie dziesięć miesięcy. Pandemia pokrzyżowała plany nas wszystkich. Musimy się jak najszybciej dostosować do nowych realiów. W dobrym stylu zakończyliśmy eliminacje mistrzostw Europy i chcielibyśmy ten poziom kontynuować. Sytuacja jest jednak specyficzna. Mieliśmy na zgrupowaniu mało czasu na przygotowania - przyznał Brzęczek.

Jak dodał, jego piłkarze są obecnie na różnym poziomie.

- Część z nich już rozpoczęła rozgrywki ligowe, druga cześć jest w trakcie przygotowań, a jeszcze inna dopiero je rozpoczęła, jak zawodnicy z klubów Serie A. W kadrze jest kilku nowych piłkarzy, debiutantów, którym chcemy się przyjrzeć. Mamy swój plan na mecz z Holandią i najważniejsze jest to, aby go zrealizować, pokazać wielką wolę walki, determinację - podkreślił selekcjoner.

Po konferencji prasowej Brzęczek przeprowadził trening, w którym uczestniczył już Piotr Zieliński. Pomocnik Napoli dzień wcześniej nie brał udziału w zajęciach (jeszcze w Warszawie) z powodu lekkiego urazu stawu skokowego.

W Amsterdamie zabraknie m.in. kapitana reprezentacji Roberta Lewandowskiego, który potrzebuje odpoczynku. W sierpniu triumfował z Bayernem Monachium w Lidze Mistrzów.

- Nie będzie łatwo zastąpić Roberta, bo to zawodnik klasy światowej. Ma za sobą wspaniały sezon, wygrał z Bayernem wszystko, co było tylko do wygrania, a sam bił strzeleckie rekordy i zdobywał korony króla strzelców. Stał się kolejnym Polakiem, który sięgnął po Puchar Mistrzów. To naprawdę wielka sprawa. Uznaliśmy, że teraz jest najlepszy moment, aby Robert mógł dłużej odpocząć fizycznie i psychicznie po tak wyczerpujących rozgrywkach. Mamy jednak w odwodzie dwóch innych świetnych napastników. Zarówno Arkadiusz Milik, jak i Krzysztof Piątek pokazują wielki potencjał w swoich klubach. Na pewno dadzą z siebie wszystko i będą chcieli wykorzystać swoją szansę - powiedział selekcjoner.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje