Reklama

Reklama

Holandia - Polska 1-0 w Lidze Narodów. Oceniamy Polaków

Najlepsi w reprezentacji Polski otrzymali "-4", a najsłabiej spisał się Krzysztof Piątek i dwaj rezerwowi, którzy zasłużyli tylko na "2". Oto nasze oceny reprezentantów Polski po przegranej z Holandią (0-1) na inaugurację Ligi Narodów.

Wojciech Szczęsny -4. W pierwszej części niby nie miał pracy, ale mimo to nie ustrzegł się drobnych błędów. Raz minął się z dośrodkowaniem, posłał też kilka niedokładnych podań. W drugiej części wygrał pojedynek sam na sam z Memphisem Depay’em.

Tomasz Kędziora +2. Miał najmniej pracy z obrońców i czasami próbował sił z przodu, ale bez większych efektów.

Kamil Glik -4. Dobrze się ustawiał, mniej wprowadzał piłkę do gry. Był niemal bezbłędny do momentu, gdy nie przeciął piłki i Depay stanął oko w oko ze Szczęsnym. Chwilę później nawet nie zareagował, gdy Holendrzy pakowali piłkę do siatki.

Reklama

Jan Bednarek -4. Cały czas w grze. Odnajdywał się w dobrym miejscu, wytrzymywał pressing rywali. Posłał też kilka niezłych piłek do przodu. Na początku drugiej części groźnie jednak minął się z piłką. Kilka wybić mógł mieć dokładniejszych.

Bartosz Bereszyński +3. Pracy miał sporo, ale mylił się rzadko. W pierwszej części zaliczył też najładniejsze technicznie zagranie z wszystkich Polaków. Jest jednak współwinny utraty bramki, bo nie przeciął długiego podania.

Sebastian Szymański +2. Bez rajdów, bez pojedynków jeden na jeden. Przebojowości w tym występie nie było.

Grzegorz Krychowiak 3. Waleczny, ale w rozegraniu niezbyt dokładny. Zaliczył kilka strat.

Mateusz Klich 3. Przy rzucie rożnym zgubił krycie i zrobiło się groźnie. Z czasem się rozkręcał, ładnym podaniem stworzył najgroźniejszą akcję dla Polaków.

Piotr Zieliński -3. Brakowało mu podań otwierających drogę do bramki. Wolał rozrzucać piłkę po skrzydłach, co nie zawsze napędzało to ataki Polaków.

Kamil Jóźwiak 3. W defensywie nie dał sobie w kaszę dmuchać i ostro walczył z rywalami. Miał też niezłą okazję, ale z 16 metrów uderzył bardzo niedokładnie.

Krzysztof Piątek 2. Miał problemy z utrzymaniem się przy piłce, walkę z rywalami przegrywał fizycznie, często rozkładając ręce w stronę sędziego. Oddał jedyny celny strzał w pierwszej połowie, choć z 18 metrów mógł uderzyć lepiej.

Arkadiusz Milik 2. Do rozegrania włączał się więcej niż Piątek, ale prochu nie wymyślił.

Kamil Grosicki 2. Nawet jemu Holendrzy nie pozwolili rozwinąć skrzydeł. Od zawodnika wchodzącego na podmęczonego rywala wymaga się znacznie więcej.   

Jakub Moder. Grał za krótko, by go ocenić.

W skali 1-6 oceniał Piotr Jawor

Wasze komentarze
No hate

Wyrażaj emocje pomagając!

Grupa Interia.pl przeciwstawia się niestosownym i nasyconym nienawiścią komentarzom. Nie zgadzamy się także na szerzenie dezinformacji.

Zachęcamy natomiast do dzielenia się dobrem i wspierania akcji „Fundacja Polsat Dzieciom Ukrainy” na rzecz najmłodszych dotkniętych tragedią wojny. Prosimy o przelewy z dopiskiem „Dzieciom Ukrainy” na konto: ().

Możliwe są również płatności online i przekazywanie wsparcia materialnego. Więcej informacji na stronie: Fundacja Polsat Dzieciom Ukrainy.

Reklama

Reklama

Reklama