Reklama

Reklama

Hiszpania – Anglia 2-3 w Lidze Narodów. Hiszpanie mają pretensje do Marciniaka

Hiszpanie nie kryją żalu do naszego sędziego Szymona Marciniaka za to, że - według nich - nie podyktował ewidentnego rzutu karnego po faulu Jordana Pickforda na Rodrigo Moreno.

Do zdarzenia doszło w 63. min. Bramkarz Anglików znalazł się pod presją rywala i zamiast wybić piłkę, próbował ją przyjąć i zasłonić, ale skończyło się stratą na korzyść Rodrigo.

Reklama

Hiszpański napastnik wyprzedził Pickforda i zmierzał do pustej bramki. Jordan był już za plecami rywala, ale ratował się łapiąc rywala rękoma, dzięki czemu zdołał odrobić stratę i wybić na róg.

Marciniak podyktował rzut rożny, Hiszpanie domagali się "Jedenastki".

- Sędzia Marciniak nie podyktował karnego, bo Rodrigo próbował grać, ale nie można przecież karać piłkarzy za to, że próbują grać, nie przewracają się od razu. To był nie tylko ewidentny karny, ale też czerwona kartka dla Pikcforda - powiedział dziennikowi "As" hiszpański arbiter Eduardo Iturralde Gonzalez. 

Na obronę eksportowego polskiego sędziego można podać brak w Lidze Narodów systemu VAR. Jedno jest pewne: przez jakiś czas na darmowe wino i paellę w Hiszpanii pana Szymona raczej nie zaproszą.



MB

Dowiedz się więcej na temat: Szymon Marciniak

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje