Reklama

Reklama

Grzegorz Lato: Ja płacę za ten stadion 650 tysięcy

- Wynik jest dobry, choć mieliśmy parę sytuacji, które trzeba było wykorzystać – mówił po meczu z Anglią prezes PZPN Grzegorz Lato, jeden z bohaterów najsłynniejszego spotkania z Anglikami sprzed 39 lat.

- Lewandowski miał sytuację, podobnie Grosicki...  Ale to jest piłka, jeden błąd w obronie, przyspali... - komentował Lato.

Według niego należy docenić ten remis, "bo to jest jednak Anglia, zespół, który liczy się nie tylko w Europie, ale i na świecie". - Ten punkt będzie bardzo ważny, jeśli chodzi o rozliczenia w tej grupie - ocenił prezes PZPN.

- Trener Fornalik wpuścił kilku młodych piłkarzy i aż miło popatrzeć, jak oni grają bez żadnych zahamowań - cieszył się Lato. - Wiem z własnego doświadczenia, że jeśli mecz ma być w dany dzień, to wtedy człowiek jest na niego przygotowany. Ale widać, że chłopcy się zmobilizowali - stwierdził prezes PZPN.

Reklama

- Powiem krótko: ja płacę 650 tys. za ten stadion i to jest w gestii operatora, żeby stadion był przygotowany na mecz - podkreślił Lato mówiąc o wtorkowej aferze z zalanym boiskiem i przełożeniem meczu.

- To nie moja wina. Była decyzja delegata, żeby o godzinie 20 zamknąć dach, ale niestety, stadion za 2 miliardy i nie da się zamknąć dachu - mówił rozczarowany Lato.

Odchodzący prezes PZPN potwierdził, że związek będzie starał się o odszkodowanie od Ministerstwa Sportu, któremu podlega Narodowe Centrum Sportu, operator stadionu.

Ze Stadionu Narodowego Waldemar Stelmach

Wyniki, terminarz i tabela grupy H el. MŚ 2014

Tutaj znajdziesz zapis relacji na żywo z meczu Polska - Anglia w wersji mobilnej

INTERIA.PL rozpoczyna akcję "Wybierz prezesa PZPN". By wziąć udział w akcji, wystarczy wejść na tę stronę

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama