Reklama

Reklama

Glik: Mam nadzieję, że ta droga poprowadzi nas do Brazylii

Z meczu na mecz gramy coraz lepiej. Mam nadzieję, że ta droga poprowadzi nas do Brazylii - powiedział piłkarz reprezentacji Polski i włoskiego AC Torino Kamil Glik przed środowym meczem towarzyskim z Urugwajem w Gdańsku.

W drużynie prowadzonej przez Oscara Tabareza jednym z najgroźniejszych piłkarzy jest Edinson Cavani, który w tym sezonie zdobył osiem goli w Serie A.

Reklama

- W Napoli wspierają go dwaj ofensywni gracze Goran Pandev i Marek Hamszik. Cavani natomiast przede wszystkim szuka długich podań za plecy obrońców. W reprezentacji może to jednak wyglądać inaczej. Musimy znaleźć sposób, jak powstrzymać całą drużynę Urugwaju, a nie tylko Cavaniego - przyznał Glik.

4 listopada w rozgrywkach włoskiej ekstraklasy zespół Polaka zremisował na wyjeździe z Napoli 1-1.

- Cavani zdobył wówczas trochę szczęśliwą bramkę, ponieważ to my "przysnęliśmy" w obronie. Jednak nie wszystko daje się przenieść do gry reprezentacji - podkreślił stoper AC Torino.

Obrońca reprezentacji Polski w październikowym meczu eliminacyjnym mistrzostw świata 2014 z Anglią zdobył bramkę na wagę remisu (1-1). Kilka dni później powtórzył ten wyczyn w Serie A.

- Po meczu z Anglią jest w nas większa pewność siebie. Pod wodzą Waldemara Fornalika widać, że z meczu na mecz jesteśmy coraz lepszą drużyną. Mam nadzieję, że nie zejdziemy z tej drogi, która poprowadzi nas do Brazylii - ocenił Glik.

Mecz towarzyski Polska - Urugwaj odbędzie się w środę o godz. 20.45 na PGE Arenie Gdańsk.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje