Reklama

Reklama

Gibraltar - Polska: Oto siła rywali "Biało-czerwonych"

Lee, Ryan i Kyle Casciaro to trzej bracia, którzy decydują o obliczu piłkarskiej reprezentacji Gibraltaru - pierwszego rywala reprezentacji Polski w eliminacjach piłkarskich mistrzostw Europy 2016. Do spotkania dojdzie w niedzielę w Faro.

Najstarszy z trójki braci - 32-letni napastnik Lee, przez większość poprzedniego sezonu pauzował z powodu kontuzji kolana. Jednak trenuje już na pełnych obciążeniach i z jego powrotem do składu na pierwszy mecz o stawkę kibice Gibraltaru wiążą największe nadzieje.

Reklama

Z kolei najmłodszy z trójki rodzeństwa - pomocnik Kyle, w czerwcowym spotkaniu towarzyskim z Maltą zdobył bramkę na wagę pierwszego w historii zwycięstwa reprezentacji Gibraltaru w oficjalnym meczu (1-0). W 23-osobowej kadrze znajduje się również trzeci z braci - obrońca Ryan. Cała trójka, podobnie jak większość graczy tej reprezentacji, występuje w zespole mistrza kraju Lincoln FC. 

Debiutanci z Półwyspu Iberyjskiego wszystkie spotkania grupy D rozegrają w charakterze gospodarzy na 30-tysięcznym Estadio Algarve (tyle też wynosi populacja Gibraltaru) zlokalizowanym na przedmieściach portugalskiej miejscowości Faro. Ich największy stadion im. Victorii nie spełnia bowiem wymogów europejskiej federacji piłkarskiej. Za wynajem wybudowanego specjalnie na Euro 2004 obiektu płacą około 25 tys. euro za mecz.

Polscy piłkarze z tym przeciwnikiem nie mieli jeszcze okazji się spotkać. Na przełomie maja i czerwca Gibraltar rozegrał dwa spotkania towarzyskie, pokonując w Faro Maltę 1-0 i remisując w Tallinnie z Estonią 1-1 (gol Jake'a Goslinga). Wcześniej przegrał u siebie z Estonią 0-2 i z Wyspami Owczymi 1-4. Natomiast na międzynarodowej arenie oficjalnie zadebiutował 19 listopada 2013 roku w meczu ze Słowacją, który zakończył się bezbramkowym remisem.

"Wiele już wiemy o reprezentacji Gibraltaru. Zawodnikom przekażemy skondensowaną dawkę informacji. Według wiadomości, jakie przekazał mi Hubert Małowiejski (szef banku informacji), to drużyna, która poziomem organizacji gry zbliżona jest do Litwy, z którą graliśmy w czerwcu" - mówił selekcjoner "Biało-czerwonych" Adam Nawałka.

Gibraltar to najmłodszy, 54. członek UEFA, który został przyjęty do tych struktur w maju ubiegłego roku. Mimo tego po trafieniu do grupy D z Niemcami, Polską, Szkocją i Irlandią, trener debiutującego w tych eliminacjach zespołu Allen Bula zapowiedział walkę o trzecie miejsce, które gwarantuje udział w barażach.

"Dotarcie do nich musi być naszym celem. Nie możemy po prostu przyjeżdżać na mecze i grać w piłkę. Musimy mieć jakieś większe ambicje, a są nimi baraże" - mówił wówczas Bula.

Władze piłkarskie tego terytorium należącego do Wielkiej Brytanii starania o członkostwo w UEFA rozpoczęły w 1999 roku. Wówczas jednak unia zrzeszająca związki piłkarskie w Europie spotkała się z ostrym sprzeciwem ze strony Hiszpanii. Związek tego kraju zagroził bojkotem turnieju, w którym Gibraltar miałby uczestniczyć.

W 2013 roku UEFA jednak zaaprobowała wniosek Gibraltaru, ale zaznaczyła, że w eliminacjach Euro 2016 nie dojdzie do rywalizacji drużyny tego kraju z Hiszpanią.

Do meczu z Gibraltarem polscy piłkarze przygotowują się w Warszawie na obiektach KS ZWAR i Polonii. W sobotę rano wylecą do portugalskiego Faro, gdzie dzień później rozpoczną eliminacje Euro 2016.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje