Reklama

Reklama

Fornalik przed meczem z Czarnogórą: Niewiadome na trzech pozycjach

Środek obrony i pomocy oraz lewe skrzydło - to trzy pozycje, nad których obsadą zastanawia się selekcjoner piłkarskiej reprezentacji Polski Waldemar Fornalik. Piątkowym meczem z Czarnogórą w Podgoricy Polacy rozpoczną rywalizację w eliminacjach MŚ.

- Nie mam tak komfortowej sytuacji, że po jednym treningu mógłbym ogłosić wyjściową jedenastkę. Czasem jedno zagranie, jakaś akcja może zadecydować o takim a nie innym ustawieniu. Mam jeszcze wątpliwości dotyczące trzech pozycji: jednego ze skrzydeł i pary stoperów, zastanawiam się też nad środkiem pomocy - powiedział Fornalik na konferencji prasowej w czarnogórskiej stolicy.

Reklama

Selekcjoner nie ukrywał, że chodzi o lewe skrzydło, bowiem na prawym pewne miejsce w drużynie narodowej i Borussii Dortmund ma Jakub Błaszczykowski. Pytany natomiast o bramkarza, odparł: - Decyzja na tej pozycji zapada o wiele wcześniej...

Fornalik zabrał na spotkanie z dziennikarzami jednego zawodnika - Przemysława Tytonia. Nieprzypadkowo wybrał właśnie jego, bowiem to on stanie między słupkami na stadionie miejskim Pod Goricom, a niedawno rywalizował w barwach PSV Eidhoven w Lidze Europejskiej z Zetą Golubovci. To klub z przedmieść Podgoricy. Holendrzy wygrali aż 5-0 i 9-0.

- Nie ma co porównywać zespołów klubowych z ekipami narodowymi. Spodziewam się jutro bardzo trudnego spotkania. A jeśli chodzi o bluzę z jedynką, ja nie potrzebuję zapewnień, czy będę w eliminacjach bronił, czy otrzymam numer trzy w rankingu. Poprzez grę chcę pokazać, że zasługuję na nr 1, słowa nie są ważne - stwierdził Tytoń.

Nowy szkoleniowiec kadry też chce pokazać, że porażka w debiucie z Estonią 0-1 była wypadkiem przy pracy. - W Tallinnie dostałem pstryczka w nos. Myślałem, że ustawienie z dwoma napastnikami będzie wyglądało o wiele lepiej. Wycofałem się z tego pomysłu, ale nie odrzucam go całkowicie, bowiem to kwestia m.in. dyspozycji graczy. Chciałbym abyśmy mieli dwa systemy gry, które pozwolą nam funkcjonować. W ogóle mam olbrzymią nadzieję i przekonanie, że to będą udane eliminacje. Wszyscy podkreślają rangę i istotę jutrzejszego spotkania, bo otwarcie jest bardzo ważne. Liczę, że drużyna od spotkania z Czarnogórą będzie pokazywać taką grę, jakiej wszyscy kibice od niej oczekują. Tylko taka postawa gwarantuje sukces w zmaganiach z poszczególnymi rywalami - przyznał Fornalik.

Czarnogórscy dziennikarze dopytywali, czy polski szkoleniowiec będzie zadowolony z remisu. Wcześniej na swojej konferencji prasowej trener gospodarzy Branko Brnovic i kapitan Mirko Vucinic zapewniali, że są przygotowani na zwycięstwo nad Polską. - Idealnie byłoby zgarnąć trzy punkty i z takim nastawieniem przyjechaliśmy do Podgoricy. Ale nie zapominamy o sile Czarnogóry. Najważniejsze, abyśmy my zaprezentowali się nieporównywalnie inaczej niż przeciwko Estonii - mówił selekcjoner.

Fornalik nie chciał zdradzić, kto będzie wykonywał stałe fragmenty gry, nad którymi kadra ostatnio podobno mocno popracowała. - Nie mamy zbyt wielu piłkarzy, którzy potrafią bardzo dobrze uderzyć, ale zapewniam, że są tacy. Nazwisk nie podam, ponieważ wybór wykonawców uzależniony jest od składu.

Obiekt w Podgoricy uznawany jest za twierdzę Czarnogórców; tutaj potrafili zremisować z Anglią 2-2.

Polacy trenowali na nim w czwartek wieczorem, zajęcia były tylko przez kwadrans otwarte dla mediów. - Zwracaliśmy uwagę na spontaniczność, determinację, nawet specyficzne zachowanie miejscowych graczy po strzeleniu bramki. Oczekuję od podopiecznych twardej walki o każdy centymetr boiska. Pokazaliśmy im fragment meczu Czarnogóry z Czechami, to była rywalizacja o dominację na murawie, choć bez sytuacji z obu stron - podkreślił Fornalik.

Do tej pory najpoważniejsze sprawdziany miał on w europejskich pucharach. - Pracując z polskimi klubami też nie jestem spokojny przed meczami, to by źle świadczyło o trenerze. Ale potrafię zachować rozsądek i nie widzę powodów, aby zwariować. Jestem przekonany, że będę podejmował słuszne decyzje - podkreślił selekcjoner, a Tytoń dodał: - A ja zapewniam, że jesteśmy gotowi na walkę, chcemy pokazać determinację i zaangażowanie, bo na tym terenie to najistotniejsze. Musimy zostawić tu serce i wydrzeć zwycięstwo, udowodnić, że jesteśmy drużyną.

Z Podgoricy Radosław Gielo

Dołącz do relacji tekstowej na żywo z meczu Czarnogóra - Polska

Posłuchaj relacji Michała Białońskiego i Macieja Jermakowa z meczu Czarnogóra - Polska

Dowiedz się więcej na temat: Waldemar Fornalik | reprezentacja Polski | Przemysław Tytoń

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje