Reklama

Reklama

Fornalik: Nie myślę o rezygnacji

- Nie myślę o rezygnacji - zadeklarował selekcjoner reprezentacji Polski Waldemar Fornalik po meczu eliminacji mistrzostw świata z Mołdawią (1-1) w Kiszyniowie. "Biało-czerwoni" mają coraz mniejsze szanse na awans do brazylijskiego mundialu.

- Jeżeli nie strzela się kilku bramek, to później niestety jedną się traci i w konsekwencji tylko remisuje spotkanie, którego nie powinniśmy zremisować. Mecz rozstrzygnął się w pierwszej połowie, kiedy mieliśmy kilka sytuacji i widać było dużą mobilizację, ale jeden błąd zdecydował o stracie gola - powiedział Fornalik na konferencji prasowej.

Reklama

Polacy bardzo szybko objęli prowadzenie po bramce Jakuba Błaszczykowskiego, ale gospodarze wyrównali jeszcze przed przerwą.

- Potwierdziła się nasza bolączka, czyli gra defensywna, która nie jest najlepsza. Straciliśmy gola z niczego. Mieliśmy wrzut piłki z autu i z tego padła bramka dla gospodarzy - zaznaczył.

Szkoleniowiec przyznał, że druga część gry była słabsza w wykonaniu jego podopiecznych.

- Niestety, już tak dobrze nie wyglądała, jak pierwsza. Do przerwy mogło być 1-0 albo jeszcze wyżej. Nie wygraliśmy, bo w niektórych sytuacjach zabrakło umiejętności, chłodnej głowy, a także szczęścia - ocenił.

Pytany o swą dalszą pracę z kadrą, odparł, że nie myśli o rezygnacji.

- Szukamy nowych rozwiązań, trwa przebudowa zespołu, a celem jest zmiana na korzyść. Ciągle mamy mniemanie o sobie wielkomocarstwowe, jak Anglia czy Niemcy. Koncentruję się na pracy, interesują mnie kolejne mecze z kadrą - podsumował.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama