Reklama

Reklama

Euro U-21. Polska - Hiszpania. Rywal ostatni i najtrudniejszy

Piłkarze Czesława Michniewicza trafili już na czołówki mediów i do serc kibiców, ale dopiero sobotni mecz z Hiszpanią zdecyduje o ich losie w Euro U-21. A piłkarze "La Rojita" to przeciwnik niemal najtrudniejszy z możliwych.

Euro U-21: sprawdź szczegóły

Nie zmieni tego porażka Hiszpanii z Włochami, których Polacy przecież pokonali. Mimo przegranej 1-3 Hiszpanie nie byli słabsi od rywali, a szanse na zwycięstwo stracili dopiero w drugiej połowie. Trzy punkty dopisali sobie w meczu z Belgią, ale i tutaj niewiele brakowało im do straty punktów. Wygraną 2-1 tuż przed końcem spotkania zapewnił im Pablo Fornals. Gdyby nie jego gol, "Biało-Czerwoni" mogliby już świętować awans do półfinału imprezy i rezerwować bilety na igrzyska olimpijskie w Tokio.

Reklama

O czołową czwórkę turnieju byłoby łatwiej, gdyby na drodze do strefy medalowej nie stali Hiszpanie. W ostatnich latach to niemal etatowi medaliści młodzieżowych mistrzostw Europy - wystąpili w trzech z czterech ostatnich meczów o złoto. Dwa razy wygrali, przed dwoma laty, na stadionie Cracovii, musieli uznać wyższość Niemców. Siedmiu piłkarzy z tamtego składu jest w kadrze na obecny turniej. Luis de la Fuente wszystkich widzi w podstawowej jedenastce.

Główną rolę odgrywa w niej Dani Ceballos. Pomocnik, który w sierpniu skończy 23 lata, został wybrany najlepszym piłkarzem ostatniego młodzieżowego Euro. Dobrymi występami na polskich boiskach zapracował na transfer do Realu Madryt. W stolicy Hiszpanii w dwa lata rozegrał 56 meczów, ale nie przebił się na stałe do podstawowego składu. Co prawda nieco odważniej stawiali na niego Julen Lopetegui i Santiago Solari, ale najpierw jeden, a potem drugi trener pożegnał się z "Królewskimi".

Powrót Zinedine’a Zidane’a najlepiej Ceballosowi nie wróży. Francuz bardzo oszczędnie korzystał z sił pomocnika w końcówce sezonu. "AS" opisał nawet rzekomą rozmowę obu panów, w trakcie której trener miał oznajmić, że nie liczy na usługi Hiszpana w przyszłym sezonie. Piłkarz miał odpowiedzieć, że... i tak nie chciał już z nim pracować. I choć Ceballos zdementował te rewelacje na Twitterze, nad jego głową unosi się chmura plotek. Najnowsza? W składzie chętnie widzieliby go szefowie Milanu.

Pomocnik łatwo mógł wpaść Włochom w oko, bo intensywnie promuje się na włoskim turnieju. Strzelił gola w meczu z gospodarzami, z Belgią zanotował asystę, po czym wybrano go bohaterem meczu. Gdyby jednak Ceballos był jedyną gwiazdą drużyny, pewnie selekcjoner polskiej kadry znalazłby na niego sposób. Ale tak łatwo nie będzie, bo w Hiszpanii roi się od młodych gwiazd.

Jesus Vallejo i Borja Mayoral to koledzy Ceballosa z Realu, choć ten drugi ostatni sezon spędził na wypożyczeniu w Levante. Na jednym skrzydle biega Mikel Oyarzabal, który niedawno swoją stopą o numerze buta 47 strzelił debiutanckiego gola w dorosłej reprezentacji Hiszpanii. Na drugim - Carlos Soler, który pomógł Valencii w awansie do Ligi Mistrzów dwoma bramkami i siedmioma asystami. Obaj są wyceniani na 50 milionów euro.

Ale gdyby to pieniądze miały decydować o zwycięstwie, Polacy nie mieliby czego szukać już w spotkaniach z Belgią i Włochami. Według serwisu transfermarkt.de, ekipa Michniewicza jest warta 37 mln euro. Sam Fornals, który latem zamienia Villarreal na West Ham, kosztował Anglików 28 mln euro. Cały 23-osobowy skład Hiszpanów jest wyceniany na 437 mln euro.

Polacy muszą być gotowi na to, że rywale będą cierpliwie rozgrywać piłkę. Tak było w starcu z Belgią, gdy Hiszpanie oddali aż 25 strzałów na bramkę i w końcu dopięli swego. Siłą "La Rojita", jak jest nazywana młodzieżowa reprezentacja Hiszpanii, są dokładnie rozdzielający piłki zawodnicy drugiej linii. Pomoc, która zagra przeciwko Polakom, może być jeszcze silniejsza niż druga linia wystawiona na mecz z Belgią - do gry po drobnym urazie ma wrócić Fabian Ruiz, podstawowy piłkarz Napoli.

- To, co mamy do zrobienia, to pokonanie Polski. Najpierw strzelmy pierwszego gola, a potem, do końca spotkania, myślmy o kolejnych. Jeśli będziemy obsesyjnie nastawiać się na trzy, popełnimy błąd. Musimy skupić się na pierwszym trafieniu. Trzeba zachować spokój - podkreśla Fornals w rozmowie z hiszpańską "Marcą".

Wygrana trzema golami zapewni Hiszpanii pierwsze miejsce w grupie. Polakom do osiągnięcia tego celu wystarczy remis, ale porażka jedną bramką może im otworzyć drzwi do awansu z drugiego miejsca. Dotąd młodzieżowe reprezentacje obu krajów sześciokrotnie spotkały się w meczach o punkty. Hiszpanie wygrali pięć spotkań i raz zremisowali, aplikując "Biało-Czerwonym" 14 bramek. Polacy odpowiedzieli tylko trzema. Od ostatniego spotkania minęło jednak prawie dziewięć lat.

Sobotnie mecze grupy A, początek o godz. 21:

Włochy - Belgia

Polska - Hiszpania

Damian Gołąb

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje