Reklama

Reklama

Euro 2016. Co osiągnie reprezentacja Polski pod wodzą Nawałki?

Awans na Euro, triumf nad mistrzami świata, wygrane mecze towarzyskie z finalistami, ładna gra, dużo bramek... I co dalej? Ile kadra pod wodzą Adama Nawałki "ugra" na mistrzostwach Europy we Francji? Weź udział w naszej ankiecie!

Co? Gdzie? Kiedy? Bądź na bieżąco i sprawdź Sportowy Kalendarz!

Reklama

- Jeśli reprezentacja awansuje na Euro, przyjmuję zakłady, że przyjedzie z medalem. Jestem o tym przekonany. Nie chcę na ten temat dyskutować, bo tak będzie - mówił Interii w styczniu Jan Tomaszewski.

Podobnych głosów było więcej, choć wiadomo, że droga do prawdziwego sukcesu jeszcze bardzo daleka.

Dopiero po raz trzeci w historii, i zarazem trzeci z rzędu, zagramy na ME i, jak na razie, nie udało się nam nawet wygrać meczu, nie mówiąc już o wyjściu z grupy.

Tym razem ma być inaczej. Dlaczego?

Robert Lewandowski, Arkadiusz Milik, Grzegorz Krychowiak, Kamil Glik, grupa solidnych bramkarzy - to silny trzon polskiej ekipy, która po raz pierwszy w historii pokonała Niemców. Nieobliczalny Kamil Grosicki, odzyskujący formę po kontuzjach Jakub Błaszczykowski, młodzi gniewni: Krzysztof Mączyński, czy Bartosz Kapustka - mamy na czym budować optymizm.

Grad goli w eliminacjach i tytuł króla strzelców dla Lewandowskiego nie wzięły się znikąd. Ekipa Nawałki potrafi grać w piłkę i, co najważniejsze, wygrywać.

Wygląda na to, że tej reprezentacji nie grożą kłótnie o kasę, jak to w przeszłości bywało, kiedy to po kapitalnych eliminacjach przychodził ciężki upadek. O to nie musimy się martwić, bo najlepsi polscy piłkarze grają w "prawdziwych" klubach, gdzie płaci się w "prawdziwych" pieniądzach, a gra w reprezentacji jest dla nich dumą.

Pozostaje aspekt sportowy. Nawałka pokazał, że ma nosa do nazwisk, taktyki, nie boi się zaryzykować. Trzeba wierzyć, że to zaprocentuje we Francji.

Oczywiście, jak zawsze, wiele zależy od szczęścia. Choćby w losowaniu grup, które odbędzie się 12 grudnia w Paryżu. Jeśli trafi się nam "grupa śmierci" z Francją, Hiszpanią, czy Niemcami z pierwszego koszyka, czy Włochami z drugiego - nasze wyjście z grupy będzie sensacją. Ale właśnie na taką sensację liczymy. Może to już jest ten czas.

Po raz pierwszy w historii na Euro zagrają 24 drużyny, ale słabeuszy, z którymi da się wygrać na stojąco, z pewnością nie będzie. Wiedzą to nasi piłkarze, jeszcze lepiej wie to Nawałka, przed którym stoi wyzwanie życia.

Na co stać reprezentację Polski, przekonamy się już za kilka miesięcy.

Dowiedz się więcej na temat: reprezentacja Polski | Adam Nawałka | Euro 2016

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje