Reklama

Reklama

Eliminacje mistrzostw Europy kobiet. Polska - Hiszpania 0-0

Piłkarki reprezentacji Polski rozpoczęły kwalifikacje ME od remisu z faworyzowaną Hiszpanią. Fantastycznie w bramce spisywała się Katarzyna Kiedrzynek!

Tę konfrontację nazwano u nas meczem roku w piłce kobiecej. Polki nie były faworytkami. Ale trzeba pamiętać, że wczesną wiosną "Biało-Czerwone" pokonały Hiszpanki 3-0 podczas Algarve Cup.

Reklama

We wrześniu polski zespół miał rozpocząć kwalifikacje ME wyjazdową potyczką z Czeszkami. Rywalki uległy jednak wówczas zbiorowemu zatruciu i mecz został odwołany.

Tym razem nie minęło pięć minut, a Polki mogły objąć prowadzenie. Po rzucie rożnym z trzech metrów głową uderzała Małgorzata Mesjasz. Wydawało się, że musi paść bramka. Piłka przeleciała jednak nad poprzeczką. 

W 11. minucie sygnał ostrzegawczy dla naszych piłkarek. Polski w opałach, ale po strzale z bliskiej odległości Guijarro kapitalnie interweniuje Katarzyna Kiedrzynek! 

W odpowiedzi Ewa Pajor pokusiła się o fantastyczne uderzenie zza pola karnego. Piłka szybowała w okolice słupka. Na korner skutecznie wyekspediowała ją hiszpańska bramkarka. Po kilku chwilach futbolówka trafiła w poprzeczkę polskiej bramki. Na szczęście strzelająca Hermoso była na pozycji spalonej. 

Hermoso podjęła kolejne dwie próby, jednak za każdym razem na posterunku była Kiedrzynek. Celnie z ostrego kąta uderzyła również Ewelina Kamczyk, ale jej strzał okazał się zbyt słaby. 

Polską bramkarkę o mały włos nie zaskoczyła Corredera. Próbowała szczęścia lobem. Piłka szczęśliwie dla nas wylądowała na górnej siatce. 

Druga połowa rozpoczęła się od dwóch kolejnych skutecznych interwencji Kiedrzynek. Z kolei szarżę Pajor dalekim wybiegiem poza pole karne "skasowała" hiszpańska bramkarka.   

Później Hiszpanki wyraźnie podkręciły tempo i zaczęło się robić pod polską bramką coraz groźniej. Oko w oko z Kiedrzynek stanęła Hermoso, na szczęście trafiła w słupek.   

Caldentey znów znalazła się twarzą w twarz z Kiedrzynek, ale polska bramkarka - grająca w rodzinnym mieście - ponownie okazała się niezawodna. 

Patrycja Balcerzak fantastycznie przymierzyła z rzutu wolnego. Skończyło się jednak tylko na rzucie rożnym! 

Po 70 minutach zgodnie z planem trener Miłosz Stępiński ściągnął z murawy Pajor, która nie była w pełni sił już przed meczem. Na boisku pojawiła się Agnieszka Winczo. 

Na 11. metrze desperackim wybiegiem uratowała polską ekipę Kiedrzynek. 

W ostatnich minutach Polski "kradły" czas, m.in. konsekwentnie blokując piłkę w narożniku boiska. Jeden z ostatnich ataków Hiszpanek mógł przynieść im powodzenie. Kiedrzynek ofiarnie przeniosła jednak piłkę nad poprzeczką. Dopiero po chwili odgwizdana została pozycja spalona. 

Końcowy gwizdek "Biało-Czerwone" przyjęły z ulgą. Drogę do turnieju finałowego w Anglii zaczynamy od punktu z wymagającym rywalem.

Polska - Hiszpania 0-0

POLSKA: Kiedrzynek - Sikora, Matysik, Dudek, Mesjasz, Chudzik - Kamczyk (81. Achcińska), Balcerzak, Grzywińska, Grabowska (61. Wiankowska) - Pajor (71. Winczo).  

Sędziowała: Frida Nielsen (Dania)  

Żółte kartki: Kiedrzynek, Wiankowska, Grzywińska - Paredes.

Widzów: 7528.

Tabela grupy D
1. Hiszpania 3 7 9-1

2. Czechy 3 6 12-5 

3. Mołdawia 2 3 3-8

4. Polska 1 1 0-0 

5. Azerbejdżan 3 0 1-11

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje