Reklama

Reklama

El. MŚ - Mołdawianie bez gola w Kiszyniowie od 19 miesięcy

Od ponad półtora roku piłkarze Mołdawii nie strzelili bramki przed własną publicznością. W piątkowy wieczór zagrają w Kiszyniowie z Polską w eliminacjach mistrzostw świata. To będzie występ nr. 170 w historii kadry gospodarzy.

Po raz ostatni na stadionie stołecznego Zimbru Mołdawianie zdobyli gole 11 października 2011 roku w spotkaniu z San Marino (4-0) w el. ME 2012. Od tego czasu przed własną publicznością grali trzykrotnie, w kwalifikacjach do brazylijskiego mundialu przegrali z Anglią 0-5, zremisowali bezbramkowo z Ukrainą i przegrali z Czarnogórą 0-1.

Reklama

Słabe wyniki sprawiły, że Mołdawia nie ma szans na wyjazd na MŚ 2014, zresztą nigdy nie uczestniczyła w żadnej wielkiej imprezie. Selekcjonerem - już po raz trzeci - jest Ion Caras. Prowadził zespół narodowy zaraz po jego utworzeniu (po rozpadzie ZSRR), w latach 1991-1992, później na krótko zastąpił go Eugen Piunovschi. Caras drugą kadencję pełnił do jesieni 1997 roku, a pracę stracił po porażce z... Polską 0-3 w el. MŚ 1998. Wszystkie bramki w Kiszyniowie uzyskał Andrzej Juskowiak.

Mołdawianie zmieniali selekcjonerów, zatrudniali obcokrajowców, jak Ukrainiec Wiktor Pasułko, Rumun Gavril Balint (w 1986 roku jego gol w serii karnych przesądził o triumfie Steauy Bukareszt w konfrontacji z Barceloną w finale Pucharu Europy) i były reprezentant ZSRR, Rosji, mistrz olimpijski z Seulu Igor Dobrowolski (jako piłkarz grał np. w Olympique Marsylia, Atletico Madryt i Sampdorii Genua), ale nigdy rezultaty kadry nie były satysfakcjonujące. Przez 20 lat udało jej się wygrać z Austrią 1-0 (2003), Białorusią 2-0 (2005) i Węgrami 3-0 (2007), a także zanotować remisy ze Szkocją 1-1 i Norwegią 0-0 w "domowych" meczach el. MŚ 2006.

W 2012 roku na ławkę trenerską wrócił 61-letni Caras. Ale jego obecny dorobek też jest bardzo przeciętny - wyjazdowe zwycięstwo nad San Marino 2-0, trzy remisy i siedem porażek, w tym z Polską we Wrocławiu we wrześniu ub. roku. Łącznie Caras prowadził drużynę narodową w 40 spotkaniach. W ostatnim - z Ukrainą (1-2) - na listę strzelców wpisał się Alexandru Suvorov, były zawodnik Cracovii.

Oprócz Suvorova, który ma szansę na występ od pierwszej minuty przeciwko "Biało-czerwonym", w kadrze są jeszcze dwaj piłkarze grający kiedyś w polskich klubach. Są to rezerwowi Anatolij Doros (kiedyś m.in. w Legii, Polonii Warszawa oraz Koronie Kielce) i Gheorghe Ovseannicov (nie sprawdził się parę lat temu w Cracovii).

Łącznie Caras ma do dyspozycji 23 graczy, a najbardziej znani z nich to bramkarz Stanislav Namasco (Wołgar-Gazprom Astrachań), obrońcy Alexandru Epureanu (Dynamo Moskwa), Igor Armas (Kubań Krasnodar) i Victor Golovatenco (Sibir Nowosybirsk), pomocnicy Alexandru Gatcan (FK Rostów nad Donem), Eugen Cebotaru (Spartak Nalczyk). Wszyscy na co dzień występują w Rosji.

Do meczu z Polską gospodarze przygotowywali się w nowoczesnym ośrodku reprezentacji pod Kiszyniowem, z którego na co dzień korzystają również młodsze roczniki.

W przeszłości epizod w reprezentacji Mołdawii zaliczył Ilie Cebanu, były bramkarz Wisły Kraków (później w Rubinie Kazań i Tomie Tomsk), a prywatnie syn Pavla Cebanu, prezesa miejscowej federacji piłkarskiej.

Selekcjonerem młodzieżowej ekipy mołdawskiej jest z kolei Alexandru Kurteyan (dawniej jego nazwisko było pisane Curtianu), pomocnik Widzewa Łódź w drugiej połowie lat 90.

Zapraszamy na relację na żywo z meczu Mołdawia - Polska!

Relację z meczu można również śledzić na urządzeniach mobilnych

Wyniki, terminarz i tabela grupy H eliminacji MŚ 2014

Czy Polacy wygrają z Mołdawią? Dyskutuj!


Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje