Reklama

Reklama

El. MŚ 2014 - trener Mołdawii: Nie strzelamy bramek

Selekcjoner reprezentacji Mołdawii Ion Caras uważa, że największym problemem jego piłkarzy jest nieumiejętność strzelania bramek. Za jego trzeciej kadencji kadrowicze zdobyli cztery gole w 11 spotkaniach. W piątek podejmą w Kiszyniowie Polskę w el. MŚ.

- Brakuje nam napastnika, który potrafiłby regularnie strzelać bramki. Bardzo żałuję, że nie mamy nikogo takiego, bo potrafimy dobrze grać w piłkę, a nie wykorzystujemy sytuacji - powiedział 61-letni Caras, cytowany przez miejscowe media.

Reklama

Prowadził on drużyną narodową Mołdawii już w latach 90., a w 2012 roku przejął ją po Rumunie Gabim Balincie. Podopieczni Carasa nie potrafili posłać piłki do siatki w żadnym z pierwszych siedmiu spotkań (m.in. z Polską 0-2 we Wrocławiu), chociaż rywalami były i takie ekipy, jak Albania i Salwador. Dopiero w październiku ub. roku mołdawscy piłkarze wygrali na wyjeździe z San Marino 2-0. Później ulegli m.in. Kazachstanowi 1-3 i Ukrainie 1-2.

- Wszyscy zawodnicy są zdrowi, pod tym względem nie mamy żadnych problemów. Zdajemy sobie sprawę, jak ważny czeka nas mecz. Każdy wychodzi na boisko zmyślą o wygranej. Matematycznie jeszcze mamy szansę na walkę o udział w przyszłorocznych mistrzostwach świata. Zespół wierzy w siebie - dodał szkoleniowiec.

Mołdawianie zdobyli dotychczas cztery punkty i zajmują przedostatnie, piąte miejsce w tabeli gr. H. Czekają ich jeszcze potyczki m.in. w Londynie i Podgoricy.

Optymistą przed spotkaniem z "Biało-czerwonymi" jest kapitan reprezentacji Alexandru Epureanu (54 występy i cztery gole w kadrze). - Wiemy, że Polacy chcą wygrać, ale my mamy identyczny cel. Obu zespołom zwycięstwo jest bardzo potrzebne. Musimy być maksymalnie skoncentrowani i z nastawieniem odniesienia sukcesu wyjść na murawę. Zdajemy sobie sprawę z klasy Lewandowskiego, jednego z najlepszych snajperów w Europie. Ale postaramy się go zatrzymać.

- Nie chodzi tylko o Lewandowskiego, ale cały polski zespół, który tworzy mocną siłę. Musimy znaleźć sposób na rywali - stwierdził inny z obrońców, Igor Armas (Kubań Krasnodar).

- A ja uważam, że Robert Lewandowski to taki samy człowiek, jak i my. Nie sądzę, że trzeba bardzo się go obawiać. Nasi obrońcy będą uważnie go pilnować - to słowa byłego zawodnika Legii i Polonii Warszawa oraz Korony Kielce Anatolija Dorosa.

- W pierwszym naszym spotkaniu Lewandowski nic nie pokazał. Wtedy bramki dla Polski zdobyli inni zawodowcy - podkreślił bramkarz Stanislav Namasco. Z kolei grający w szwajcarskim Aarau Artur Ionita mówił: - Zwycięstwo nad Polską byłoby wspaniałym prezentem dla naszego kraju. Odniesiemy je, ale pod warunkiem realizacji założeń taktycznych. Jeśli każdy zawodnik wykona swoje obowiązki, to wszystko będzie dobrze. Polacy też potrzebują tych trzech punktów, bowiem jeszcze liczą się w kwalifikacjach.

Na stadionie Zimbru spodziewanych jest ponad 8 tysięcy kibiców. - Otrzymaliśmy 380 kart wstępu, z których zostało sprzedanych 350 - poinformował rzecznik prasowy PZPN Jakub Kwiatkowski.

Tydzień po spotkaniu z Polską, tj. 14 czerwca Mołdawia ma zaplanowany mecz z Kyrgistanem w Tyraspolu, ale w krajowym składzie. Później fanów futbolu z tego kraju czeka jeszcze mecz o Superpuchar między mistrzem Sheriffem i zdobywcą Pucharu Mołdawii FC Tyraspolem. Odbędzie się on 29 czerwca.

Kadra Mołdawii na mecz eliminacji MŚ z Polską:

Bramkarze: Stanislav Namasco (Wołgar-Gazprom Astrachań), Serghei Pascenco (Malavan FC, Iran), Adrian Negai (Milsami Orhei);

Obrońcy: Alexandru Epureanu (Dynamo Moskwa), Igor Armas (Kubań Krasnodar), Victor Golovatenco (Sibir Nowosybirsk), Vitalie Bordian, Simion Bulgaru (obaj Wołga Niżny Nowogród), Ion Jardan (Rapid Ghidighici), Iulian Erhan (Torpedo-Belaz Żodino, Białoruś);

Pomocnicy: Alexandru Gatcan (FK Rostów nad Donem), Artur Ionita (FC Aarau), Alexandru Onica, Alexandru Pascenco (obaj Sheriff Tyraspol), Eugen Cebotaru (Spartak Nalczyk), Alexandru Suvorov, Artur Patras, Alexandru Dedov (wszyscy Academia Kiszyniów), Alexandru Antoniuc (Zimbru Kiszyniów), Eugen Sidorenco (Hapoel Nazareth Illit, Izrael);

Napastnicy: Anatoli Doros, Gheorghe Ovseannicov (obaj Rapid Ghidighici), Alexandru Grossu (FC Tyraspol).

Z Kiszyniowa Radosław Gielo

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama