Reklama

Reklama

El. ME U-21. Polska - Litwa 1-0

Piłkarska reprezentacja Polski do lat 21 pokonała w Lublinie 1-0 Litwę w meczu eliminacji młodzieżowych mistrzostw Europy, które w 2019 roku odbędą się we Włoszech i San Marino. Polacy awansowali na pierwsze miejsce w grupie.

Orły Czesława Michniewicza od początku były stroną dominującą, choć w ich grze było sporo niedokładności. Polacy długo nie stwarzali okazji bramkowych.

Po kwadransie gry, "wypożyczony" przez Adama Nawałkę do młodzieżówki, Dawid Kownacki próbował szczęścia z rzutu wolnego, ale bramkarz rywali nie dał się zaskoczyć.

Dopiero w 31. minucie zrobiło się goręcej przed bramką gości. Z prawej strony dośrodkował Jakub Bartosz, Kownacki uderzył głową, ale Marius Adamonis w bramce Litwinów spisał się bez zarzutu.

Tuż przed przerwą bliski szczęścia był Mateusz Wieteska, lecz główkował tuż obok bramki po dośrodkowaniu Bartosza Kapustki. Do przerwy 0-0.

Reklama

Kilka minut po wznowieniu Konrad Michalak wykorzystał nieporozumienie w obronie gości, wpadł w pole karne, ale z ostrego kąta minimalnie przestrzelił. W 66. minucie bliski szczęścia był Karol Świderski, lecz uderzył z pola karnego tuż nad bramką.

Pięć minut później Świderski zmarnował najlepszą okazję dla "Biało-Czerwonych", gdy z kilku metrów główkował obok bramki Litwinów.

W 73. minucie Kownacki padł w polu karnym po starciu z rywalem, ale sędzia, zamiast karnego, dał żółtą kartkę polskiemu napastnikowi.

Młode Orły dopięły swego w 78. minucie. Wprowadzony 10 minut wcześniej Kamil Jóźwiak popisał się znakomitym prostopadłym podaniem do Kownackiego, a ten w sytuacji sam na sam nie dał szans bramkarzowi gości. Chwilę później w słupek trafił Świderski.

W doliczonym czasie gry Kownacki zdecydował się na strzał z własnej połowy, widząc wysuniętego bramkarza. Piłka minęła bramkę o metr.

Dotychczasowi liderzy grupy Duńczycy zremisowali dziś na wyjeździe 2-2 z Gruzją i oddali pierwsze miejsce "Biało-Czerwonym", do których tracą punkt.

Po meczu powiedzieli:

Czesław Michniewicz (trener reprezentacji Polski): "Było to bardzo trudne spotkanie, ale niezmiernie istotne dla sytuacji w tabeli naszej grupy. Liczyliśmy, że wcześniej zdobędziemy bramkę i wówczas Litwini będą musieli się odsłonić. Tak się nie stało i w poczynania zaczynała się wkradać coraz większa nerwowość. Graliśmy zbyt wolno, niedokładnie, nie potrafiąc wykreować przestrzeni.

- Wszystkie dokonane zmiany były trafione, zaczęliśmy stwarzać coraz więcej sytuacji i padła ta zwycięska bramka. Szkoda, że trochę zabrakło jakości, czyli większej liczby goli, co byłoby satysfakcjonujące dla kibiców, którzy znakomicie dopingowali. Miałem okazję być tu rok temu podczas młodzieżowych mistrzostw Europy, gdzie lubelska publiczność stwarzała atmosferę podobną do dzisiejszej, za co w imieniu zawodników i swoim serdecznie dziękuję. Dziękuję Lublinowi za przyjęcie i myślę, że jeszcze tu wrócimy.

- Cieszę się, że Dawid Kownacki, któremu po meczu przed czterema dniami z Nigerią może trochę brakowało błyskotliwości w grze, poprowadził jednak drużynę do zwycięstwa"

Carit Falch (trener reprezentacji Litwy): "Muszę przyznać, że ten nasz występ był lepszy od poprzednich, ale oczywiście Polacy byli drużyną lepszą i zasłużenie wygrali. Dla mnie, Duńczyka i człowieka futbolu, jest trochę niezrozumiałe, że na Litwie znacznie więcej ludzi gra w koszykówkę, a nie w piłkę nożną. Mimo wszystko z dzisiejszej postawy swoich podopiecznych jestem zadowolony, bo podjęli walkę z silniejszym przeciwnikiem".

Dawid Kownacki (kapitan reprezentacji Polski): "Marzeniem moim, jak każdego zawodnika jest występowanie w reprezentacji swojego kraju. Po piątkowym debiucie w pierwszej reprezentacji trener Adam Nawałka uznał, że lepiej będzie dla mnie, jeśli zagram w młodzieżówce, bo ostatnio nie występuję w lidze włoskiej i potrzeba mi gry, a w meczu z Koreą nie grałbym tyle minut co tu w Lublinie. Nie wiem, czy znajdę się w kadrze na mistrzostwa świata w Rosji, ale wszystko w mojej głowie i w nogach, by przekonać do siebie trenera Nawałkę".

Polska - Litwa 1-0 (0-0)

Bramka: Dawid Kownacki (78.)

Żółte kartki: Szymański, Kownacki - Sadauskas, Jankauskas, Adamonis, Simkus.

Sędziował: Bojan Nikolić (Serbia). Widzów: 7823.

Polska: Kamil Grabara - Jakub Bartosz (46. Konrad Michalak), Mateusz Wieteska, Paweł Bochniewicz, Kamil Pestka - Sebastian Szymański (68. Kamil Jóźwiak), Jakub Piotrowski, Patryk Dziczek, Filip Jagiełło (63. Karol Świderski), Bartosz Kapustka - Dawid Kownacki.

Litwa: Marius Adamonis - Domantas Simkus, Dziugas Raudonius, Rimvydas Sadauskas, Ricardas Sveikauskas, Aleksandr Levsin - Eligijus Jankauskas, Domantas Putrius (73. Skirmantas Rakauskas), Giedrius Matulevicius, Edgaras Dubickas (61. Linas Mėgelaitis) - Edvinas Baniulis (86. Manfredas Ruzgis).

Tabela grupy 3:

1. Polska    6    14    14- 6

2. Dania    6    13    22- 7

3. Gruzja    7    8     9-15

4. Finlandia     5    6    8-11

5. Wyspy Owcze    6     5   6-11

6. Litwa    6    3     3-12

WS

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama