El. Euro 2020. Portugalia - Serbia 1-1 w grupie B

Portugalia zremisowała 1-1 z Serbią w meczu grupy B eliminacji Euro 2020. W trakcie spotkania kontuzji nabawił się Cristiano Ronaldo i już w pierwszej połowie musiał opuścić boisko. Mecz prowadził polski arbiter Szymon Marciniak. Sporo kontrowersji wzbudziła sytuacja w której najpierw podyktował, a potem anulował rzut karny dla gospodarzy. Mecz odbył się bez systemu VAR.

El. Euro 2020: wyniki, grupy, terminarz, strzelcy

Reklama

Broniący tytułu mistrza Europy Portugalczycy nie zaczęli udanie eliminacji do Euro 2020 i w pierwszym spotkaniu tylko zremisowali z Ukrainą 0-0. Serbowie w pierwszej kolejce pauzowali. W tym czasie towarzysko zagrali z Niemcami i zdołali nawet zremisować 1-1.

Do prowadzenia spotkania w Lizbonie wyznaczony został polski sędzia Szymon Marciniak. Arbiter szybko zaznaczył swoją obecność na boisku, gdy już w 7. minucie podyktował rzut karny dla Serbów! Strzelającego zawodnika sfaulował bramkarz Rui Patricio, a z jedenastu metrów nie spudłował Duszan Tadić!

Chwilę później potężny strzał sprzed pola karnego oddał Cristiano Ronaldo i Portugalczycy byli pewni, że padnie wyrównująca bramka. Kapitalną paradą popisał się jednak Marko Dmitrović. Chwilę później bramkarz Serbów został bohaterem raz jeszcze, gdy intuicyjnie obronił uderzenie jednego z Portugalczyków z bliskiej odległości.

Po 20 minutach goście byli zmuszeni dokonać zmiany z powodu urazu Mijata Gacinovicia. Jego miejsce zajął Nemanja Radonjić. W jeszcze gorszych humorach byli jednak portugalscy kibice, gdy chwilę później Cristiano Ronaldo pokazał, że także nie będzie mógł kontynuować gry. Zawodnik Juventusu urazu nabawił się bez kontaktu z rywalem - wyglądało to na kontuzję mięśniową.

Mimo kontuzji najlepszego zawodnika, Portugalia wciąż nacierała i jej starania przyniosły skutek w końcówce pierwszej części gry. Wtedy to indywidualną akcję przeprowadził Danilo, który odważnie wszedł między kilku graczy rywala i znakomitym strzałem od poprzeczki umieścił piłkę w bramce!

Kwadrans przed końcem spotkania doszło do ogromnej kontrowersji z udziałem sędziego Marciniaka. Arbiter najpierw podyktował rzut karny dla Portugalii za zagranie piłki ręką przez Antonio Rukavinę, ale po rozmowie z sędzią bocznym... anulował swoją decyzję. Wściekli Portugalczycy rzucili się w jego kierunku, ale Marciniak ostatecznie wycofał się z decyzji o rzucie karnym.

Mimo sporej przewagi mistrzowie Europy zaledwie zremisowali drugie spotkanie z rzędu. W tabeli grupy B zajmują trzecie miejsce za Ukrainą i... Luksemburgiem. Starcie tych dwóch drużyn długo zapowiadało się na remis, ale w doliczonym czasie gry samobójcze trafienie przesądziło o wygranej Ukrainy 2-1.

Portugalia - Serbia 1-1 (1-1)

Bramki: 0-1 Tadić (7. - z rzutu karnego), 1-1 Danilo (42.)

Portugalia: R. Patricio - Joao Cancelo, Pepe, Ruben Dias, Guerreiro - William, Danilo, Rafa (84. Guedes) - Bernardo Silva, Dyego Sousa (57. Andre Silva), Cristiano Ronaldo (30. Pizzi).

Serbia: Dmitrović - Rukavina, Milenković, Spajić, Mladenović - Gaćinović (21. Radonjić), Maksimović - Lazović (69. Zivković), Tadić, Ljajić (88. Milinković-Savić) - Mitrović.

WG

Zobacz raport meczowy

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje