EL. Euro 2020 Polska - Łotwa. Arkadiusz Reca: Mam dużą satysfakcję

Tuż przed meczem z Łotwą - najbardziej krytykowany, za to, że w ogóle pojawił się na boisku. Po spotkaniu - jeden z najbardziej zadowolonych piłkarzy reprezentacji Polski, bo miał swój udział w zwycięstwie. Arkadiusz Reca przyczynił się, że Polacy skruszyli mur obronny Łotyszy i z jego podania gola strzelił Robert Lewandowski. "Biało-Czerwoni" wygrali 2-0.

23-letni obrońca Atalanty Bergamo zaliczył asystę przy pierwszej bramce. To po jego podaniu, wcześniej wykorzystał błąd łotewskiego obrońcy przejmując piłkę, Robert Lewandowski mógł wyskoczyć do główki i zdobyć długo oczekiwanego gola. Reca po meczu opowiadał, że wszystko było pod kontrolą, widział nadbiegającego Lewandowskiego i stojącego w dogodnej pozycji tuż za napastnikiem Bayernu Monachium Krzysztofa Piątka.

Reklama

Asysta sprawiła, że były piłkarz Wisły Płock, a szczególnie selekcjoner Jerzy Brzęczek miał alibi. Reca w tym sezonie zagrał w klubie w czterech spotkaniach, przez zaledwie 114 minut. Już samo powołanie na mecze eliminacji mistrzostw Europy wzbudziło kontrowersje. Wystawienie na mecz z Łotwą tylko podgrzało atmosferę.

Oliwy do ognia dodał w studiu TVP Maciej Szczęsny. Były bramkarz reprezentacji zasugerował, że po rozegraniu przez Recę pięciu meczów w kadrze, Wisła Płock, którą prowadził przed pracą w kadrze Brzęczek, dostanie od Atalanty bonus w wysokości 500 tys. euro.

Po meczu - w rozmowach z dziennikarzami - Reca zaprzeczył temu i nie chciał się na ten temat wypowiadać. W poniedziałek rano wypowiedział się za to prezes PZPN Zbigniew Boniek, który na Twitterze jednoznacznie uciął spekulacje.

Na temat meczu Reca był rozmowny. - Na początku mieliśmy dużo strat, ale z czasem wyglądało to lepiej. Jesteśmy bardzo zadowoleni z tego wyniku, bo rozegraliśmy drugi mecz w ciągu trzech dni. Mieliśmy mało czasu na zgranie się. Ale czasami na naszej stronie z Kamilem stwarzaliśmy dobre sytuacje - opowiadał. - Cieszę się że mogłem pomóc drużynie i czuję wielką satysfakcję, że Robert Lewandowski strzelił gola po moim podaniu - dodał.

Reca wraca teraz do Włoch, do Bergamo. Czy liczy na to, że wreszcie będzie grał? - Ciężko pracuję na treningach, chciałbym wrócić do zespołu. Bardzo się cieszę, że spełniłem marzenie i gram w kadrze - powiedział obrońca reprezentacji.

Piłkarz Atalanty jest dowodem na kontrowersyjną strategię Jerzego Brzęczka. Selekcjoner obdarza ogromnym zaufaniem niektórych piłkarzy, mimo że ci nie grają w klubach. Jesienią tak było z Jakubem Błaszczykowskim i Janem Bednarkiem. Teraz podobnie dzieje się z Recą. Asysta w meczu z Łotwą przy bramce Lewandowskiego usprawiedliwia wystawienie tego obrońcy, ale przedmeczowy kontekst budzi niesmak.

Z PGE Narodowego Olgierd Kwiatkowski

Wyniki, terminarz i tabela "polskiej" grupy eliminacji Euro 2020

Dowiedz się więcej na temat: Arkadiusz Reca

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje