Reklama

Reklama

El. Euro 2020. Polska - Łotwa 2-0. Deniss Rakels: Niech Krzysiek Piątek strzela wszędzie

- Za kilka lat Krzysiek Piątek może osiągnąć poziom Roberta Lewandowskiego - uważa Deniss Rakels, reprezentant Łotwy.

Piotr Jawor, Interia.pl: Byliście blisko sprawienia niespodzianki.

Reklama

Deniss Rakels: - Nie udało się. Może i zaliczyliśmy dobre spotkanie, ale graliśmy z liderem grupy. Polska to bardzo dobrą drużyną, ale pokazaliśmy się z niezłej strony. Musimy robić kolejne kroki do przodu, bo to dopiero początek naszej kadry z nowym selekcjonerem. Z czasem może być lepiej.

Na Stadionie Narodowym mogliście zdobyć dwie, a nawet trzy bramki.

- Mieliśmy sytuacje, choć założenie były takie, że przede wszystkim mamy zagrać dobrze w defensywie i czekać na kontry. Udało nam się jakieś stworzyć i szkoda, że nie udało się nic strzelić. Przy 1-0 dla nas spotkanie zrobiłoby się ciekawe. W drugiej części Polska pokazała, że na ten moment jest od nas dużo lepsza.

Zabrakło wam sił czy koncentracji?

- Jak grasz bez piłki i przeciwko takiemu rywalowi, to zawsze brakuje sił, szczególnie gdy nie wszyscy zawodnicy są na sto procent gotowi. Niektórzy grają w klubach, inni nie. Wydaje mi się jednak, że zagraliśmy bardzo dobre spotkanie.

Miałeś okazję spotkać się ze swoim kolegą z Cracovii - Krzysztofem Piątkiem. Dwa lata temu spodziewałbyś się, że znajdzie się w takim klubie jak AC Milan?

- No może nie w AC Milan, ale już wtedy widać było, że to prawdziwa "dziewiątka" strzelająca bramki. Teraz jest na topie i życzę  mu, żeby trzymał ten poziom i strzelał bramki wszędzie: we Włoszech, w Lidze Mistrzów, w reprezentacji Polski.

To może być piłkarz na miarę Roberta Lewandowskiego?

- Za kilka może osiągnąć ten poziom.

Uważasz, że Polska jest faworytem do wygrania grupy eliminacyjnej do Euro 2020?

- Tak, bo wygraliście bardzo ważny mecz w Wiedniu, pokazaliście się z dobrej strony przeciwko nam i jesteście liderem grupy. 

Rozmawiał w Warszawie Piotr Jawor

***

Po zakończeniu meczu Piątek wpadł na czekającego na niego w tunelu prowadzącym do szatni Rakelsa. Kamery serwisu "Łączy Nas Piłka" uchwyciły, jak obaj ściskają się serdecznie i wymieniają koszulkami. Zarówno dla jednego, jak i drugiego z zawodników będzie to cenna pamiątka z reprezentacyjnej przygody.

Zobacz wyniki w "polskiej" grupie


Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje