Reklama

Reklama

El. Euro 2020: Polska - Izrael. Uznanie dla Herzoga. "Zmienił oblicze zespołu"

W Izraelu wszyscy piłkarscy kibice zachwycają się strzeleckimi wyczynami Erana Zahaviego, ale wielkie słowa uznania płyną też pod adresem trenera Andreasa Herzoga, który zmienił oblicze drużyny dzisiejszego rywala "Biało-Czerwonych".

Zapraszamy na relację na żywo z meczu Polska - Izrael

Relacja na żywo dla urządzeń mobilnych

Piłkarska reprezentacja Izraela, nie licząc igrzysk olimpijskich i turniejów w Azji, gdzie wcześniej grała, tylko raz zagrała na dużej międzynarodowej imprezie. Był to występ na mundialu w Meksyku w 1970 roku, kiedy to w grupie przegrała z Urugwajem 0-2 i dwa mecze zremisowała, ze Szwecją 1-1 i późniejszym wicemistrzem świata Włochami 0-0.

Reklama

Od tamtego czasu ani razu nie udało się awansować. Teraz może być inaczej, bo drużyna prowadzona przez byłego świetnego reprezentanta Austrii Andreasa Herzoga jest na drugim miejscu w "polskiej" grupie G eliminacji Euro, z siedmioma punktami na koncie. Czy te wyniki są zaskoczeniem dla fanów w Izraelu?

- Ostatnia wygrana na Łotwie na pewno nie, bo wszyscy oczekiwali, że przywieziemy stamtąd trzy punkty. Na pewno echem odbiła się efektowna wygrana wcześniej z Austriakami, bo to też przecież licząca się drużyna. Rezultat 4-2 i świetna gra zrobiły wrażenie. Wcześniej jednak, i trzeba o tym pamiętać, zremisowaliśmy u siebie ze Słowenią - przypomina Maor Rahmany, dziennikarz izraelskiego portalu One. 

Wszyscy są pod wrażeniem postawy Zahaviego. - Dwa kolejne hat-tricki z Austrią i Słowenią robią wrażenie. Ale oczywiście te dobre wyniki to nie tylko on. Trzeba podkreślić dobrą grę taktyczną drużyny, która gra trójką środkowych obrońców i dwoma bocznymi, którzy de facto pełnią rolę skrzydłowych. Ten system jest zresztą elastyczny i modyfikowany podczas gry, bo w zależności od sytuacji można grać trójką z tyłu czy wzmocnić linię środkową. Wcześniej graliśmy w systemie 4-4-2 i 4-3-3, ale z mizernym skutkiem - mówi izraelski żurnalista.

Ta poprawa wiąże się z pracą trenera Herzoga. Mówił też zresztą o tym po meczu w Skopje selekcjoner Jerzy Brzęczek.

- To jego zasługa, że tak to teraz wygląda - podkreśla Rachmany. - Widać, jak podczas meczów żyje tym, co dzieje się na boisku. Jak reaguje. Sprawił, że kibice stoją teraz murem za narodową kadrą. To dzięki jego zabiegom oraz dyrektora sportowego Ruttensteinera, do kadry wrócił Zahavi, który wcześniej ogłosił zakończenie swoich występów w reprezentacji. Jeździli do Chin i namawiali go do powrotu, skutecznie, jak się okazało - mówi przedstawiciel izraelskich mediów.

Michał Zichlarz

Sprawdź sytuację w "polskiej" grupie eliminacji Euro 2020!

Wasze komentarze
No hate

Wyrażaj emocje pomagając!

Grupa Interia.pl przeciwstawia się niestosownym i nasyconym nienawiścią komentarzom. Nie zgadzamy się także na szerzenie dezinformacji.

Zachęcamy natomiast do dzielenia się dobrem i wspierania akcji „Fundacja Polsat Dzieciom Ukrainy” na rzecz najmłodszych dotkniętych tragedią wojny. Prosimy o przelewy z dopiskiem „Dzieciom Ukrainy” na konto: ().

Możliwe są również płatności online i przekazywanie wsparcia materialnego. Więcej informacji na stronie: Fundacja Polsat Dzieciom Ukrainy.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy