Reklama

Reklama

El. Euro 2020. Macedonia Północna - Polska 0-1

Wejście jak na zawołanie SOS Krzysztofa Piątka i jego przewrotka dały reprezentacji Polski bramkę na wagę zwycięstwa 1-0 na gorącym - dosłownie i w przenośni - Stadionie Todora Proeskiego w Skopje. "Biało-Czerwoni" liderują w Grupie G eliminacji do przyszłorocznych ME i nad trzecią Macedonią Płn. mają już pięć punktów przewagi. Wicelider grupy - Izrael wygrał wysoko 3-0 na wyjeździe z Łotwą.

Zobacz zapis relacji na żywo z meczu Macedonia Północna - Polska

Reklama

Zapis relacji na żywo na urządzenia mobilne

Na pewno spotkanie rozegrane w Skopje nie zostanie zapamiętane jako najładniejsze w wykonaniu "Biało-Czerwonych", za kadencji Jerzego Brzęczka. Najważniejsze są jednak trzy punkty, które z Macedonii jako ostatnia wywiozła Hiszpania i to ponad dwa lata temu.

Nad Areną Proeskiego wznosi się góra Vodno z efektownym krzyżem, podświetlanym po zmierzchu, na wierzchołek którego można wjechać windą. Na szczyt Grupy G eliminacji Euro 2020 planowała wspiąć się Macedonia Północna i potrzebowała do tego zwycięstwa nad Orłami.

Trener Igor Angelovski wyznaje zasadę, że jeśli dobrze idzie, to nie należy nic dłubać w składzie i posłał tę samą "jedenastkę", która wywalczyła w marcu remis 1-1 w Słowenii.

Wrzuceni do bałkańskiego kotła, w porównywalnej do panującej w nim temperaturze nie czuliśmy się komfortowo. Im dłużej trwała I połowa, tym bardziej kotłowały w głowie wspomnienia z MŚ w Rosji. Inny trener, przemeblowany skład, ale bezradność ta sama. Ofensywa na zaciągniętym ręcznym, proste straty w bocznych sektorach boiska, wynikające pewnie ze zmęczenia i braku adaptacji do gry w takim upale. Aż chciało się krzyknąć: "Siostro, tlen!", po tym jak przez nikogo nie atakowany Tomasz Kędziora wypuścił piłkę na aut.

Firmy kurierskie: Zieliński, Grosicki i Frankowski nie miały łatwego zadania z dostarczeniem okrągłej przesyłki do "Lewego". Na papierze rywal miał trzech obrońców, ale na murawie, przy naszych atakach było ich pięciu, a nawet siedmiu, w tym trójką wokół naszego kapitana. Widząc to, "Lewy" zamieniał się czasem w rozgrywającego i dyrygenta, pokazując kolegom w który sektor adresować piłkę. Frankowski, który dopiero we wtorek wrócił z USA, chyba przechodził kryzys zmiany strefy czasowej. Strata za stratą, przegrany pojedynek za przegranym jeden na jeden. Nie było iskierki nadziei, że uda nam się coś wskórać.

Wprawdzie po pół godzinie "TruboGrosik" przebił się w pole karne, dryblował jak natchniony, ale nawet gdyby jego podanie dotarło pod bramkę, to nie było tam nikogo spośród naszych. Chwilę później Kamil uderzył nad poprzeczką z narożnika pola karnego i była to pierwsza próba strzelecka Orłów.

Stałe fragmenty gry? Rzut wolny za linią boczną pola karnego? "Grosik" posłał piłkę na pierwszy słupek za słabo. Nie było też przy piłce nikogo lewonożnego, kto mógłby uderzyć na bramką, bądź zacentrować piłkę dochodzącą do bramki.

Godna uwagi była akcja zapoczątkowana dalekim prostopadłym podaniem przez Jana Bednarka, po którym "Grosika" wymienił  piłkę z "Lewym", po czym zagrał do Roberta za lekko, dzięki czemu powiodła się akcja ratunkowa idącego wślizgiem obrońcy.

Macedończycy wyglądali na świeższych, szybszych, bardziej zdecydowanych. Ich grę napędzali: Enis Bardi, Eljif Elma i kolega Klicha z Leeds - Egzijan Alioski. Byli znacznie groźniejsi. Po rzucie rożnym Lilija Nestorovski skoczył wyżej od Mateusza Klicha, zagłówkował za wysoko. Po uderzeniu z dystansu Enisa Bardiego piłka minęła celu.

W przerwie nie poprawiał nam humoru fakt, że obaj stoperzy Jerzego Brzęczka zainkasowali po żółtej kartce, co wykluczyło ich z twardej walki. I wtedy, gdy byliśmy w nastroju: "Bierzemy w ciemno to 0-0" na SOS wszedł on - Krzysztof Piątek! Trener Brzęczek wpuścił go za Frankowskiego. Wystarczyła minuta i parę sekund. Po rzucie rożnym Alioski nieczysto wybił głową, więc "Pjona" złożył się do przewrotki. Nie uderzył piekielnie mocno, wyszło mu wręcz podanie, które dzięki temu, że próbujący dobijać Lewandowski i Kamil Glik nie trafili w piłkę, wpadło do siatki!

Mniej widowiskowe, ale równie ważne były misje ratunkowe w tyłach. Jak ta Glika, który sprzątnął piłkę z głowy Pandeva, czy wcześniejsza Klicha, którego wybicie głową przerwało kontrę czterech Macedończyków na trzech naszych, bądź wspaniała robinsonada Łukasza Fabiańskiego, dzięki której dosięgnął piłki wkręcanej do bramki przez Bardiego kwadrans przed końcem,

W 63. mogliśmy, a nawet powinniśmy prowadzić 2-0. Klich szarpnął prawą flanką, wycofał na 15. metr do TurboGrosika, ten mógł się spytać bramkarza, w który róg mu posłać piłkę, jednak wypalił nad poprzeczką.

Miejscowi próbowali rozmontować naszą defensywę na skrzydłach, ale akurat tam korytarze były pozamykane. Nieciekawie zrobiło się w ostatni kilkunastu minutach, gdy Orły przestały utrzymywać się przy piłce, dały się zepchnąć prawie w pole karne. Widok ten napędził kibiców Macedonii do jeszcze głośniejszego dopingu, choć polskie sektory również nie szczędziły gardeł.

Rezerwowy Aleksandar Trajkovski wypalił z pola karnego, jednak "Fabian" czujnie złapał. I tak, trzy punkty jadą do Polski!

Grupa G el. Euro 2020

Macedonia Północna - Polska 0-1 (0-0)

Bramka: 0-1 Piątek (47.)

Macedonia Płn.: Dimitrievski - Bejtulai, Velkoski, Musliu - Ristkovski (76. Ademi), Bardi, Nikolov (62. Trajkovski), Elmas, Alioski - Pandev (85. Hasani), Nestrovski.

Polska: Fabiański - Kędziora, Glik, Bednarek, Bereszyński - Frankowski (46. Piątek), Klich (90. Góralski), Krychowiak, Grosicki (69. Rybus) - Zieliński - Lewandowski.

Sędziował Gianluca Rocchi z Włoch.

Żółte kartki: Musliu (66. za faul na Zielińskim) oraz Glik (28. za faul na Nestorovskim), Bednarek (41. za faul na Pandevie)

Widzów: 22 tys.

Ze Skopje Michał Białoński

El. Euro 2020 - sprawdź sytuację w "polskiej" grupie

Dowiedz się więcej na temat: Macedonia Północna | reprezentacja Polski

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje