El. Euro 2020. Austria - Polska 0-1. Mateusz Klich: Krzysiek Piątek to wybitny napastnik

- Bardzo chciałem, by wszedł i strzelił. To wybitny napastnik i każdy oczekuje od niego goli, my także - nie kryje Mateusz Klich, pomocnik reprezentacji Polski, oceniając Krzysztofa Piątka, który dał reprezentacji Polski zwycięstwo 1-0 nad Austrią w Wiedniu.

Zobacz terminarz i wyniki polskiej grupy el. Euro 2020

Reklama

Obaj na szerokie wody wypłynęli z Cracovii. Klich został sprzedany do VfL Wolfsburg, a Piątek do Genoi. Dziś obaj są podstawowymi zawodnikami reprezentacji, a "Piona" dał Polakom zwycięstwo w Wiedniu.

- Fajnie, że trafia i mam nadzieję, że będzie trafiał jak najwięcej - przyznaje Klich. - Krzysiek pokazuje, że wie, jak się znaleźć i biegać w polu karnym. Bardzo chciałem, by wszedł i strzelił. To wybitny napastnik i każdy oczekuje od niego goli, my także - dodaje.

Polacy od początku nie mieli jednak kontroli nad meczem. Austriacy byli agresywniejsi i przedostawali się pod bramkę Wojciecha Szczęsnego.

- Mieli sytuacje, ale żadnej klarownej, po której mogłaby wpaść bramka. Obrońcy są po to, żeby się bronić i wybroniliśmy się. Najgorsze było pierwsze 15 minut, a później już mieliśmy kontrolę nad meczem - uważa Klich.

Wygrana w Austrii sprawia, że Polacy już na starcie robią wielki krok w kierunku Euro 2020. - Cieszę się z trzech punktów, bo Austria to teoretycznie najlepsza drużyna w grupie. Na pewno nam to pomoże, bo każdy czekał na zwycięstwo - przyznaje Klich.

Już w niedzielę Polacy zagrają kolejne spotkanie - na Stadionie Narodowym podejmują Łotwę. - Gramy o zwycięstwo i nie ma się co czarować - musimy wygrać. Tego się od nas oczekuje i tego też sami od siebie oczekujemy. Tu nie ma wielkiej filozofii - ucina Klich.

Dowiedz się więcej na temat: Mateusz Klich | reprezentacja Polski

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje