Reklama

Reklama

Dżudović i Jovetić znów trenują, Jovanović dostał wizę

Wreszcie dobre wieści dla selekcjonera piłkarskiej reprezentacji Czarnogóry Branka Brnovicia przed decydującymi meczami eliminacji MŚ 2014. Treningi wznowili kontuzjowani ostatnio Miodrag Dżudović i Stevan Jovetić, zaś Milan Jovanović otrzymał angielską wizę.

Obrońca Dżudović (Spartak Nalczik) i napastnik Jovetić (Manchester City) we wtorkowy wieczór trenowali z reprezentacją, ale zwłaszcza ten pierwszy - z powodu bólu pleców - nie może być pewny występu przeciwko Anglii 11 października na Wembley w Londynie.

"Kolejna dobra wiadomość to angielska wiza dla Jovanovicia. Wszyscy inni kadrowicze otrzymali je już na początku września. Milan nie miał wtedy klubu i nikt raczej nie sądził, że będzie potrzebny drużynie narodowej na ostatnie spotkania kwalifikacji" - napisał dziennik "Vijesti".

Jovanović wraca do reprezentacji po rocznej przerwie. Brnović ma kłopoty w linii defensywy, ponieważ kontuzjowany jest Marko Basza (Lille), a za kartki pauzuje Vladimir Bożović (Mordowija Sarańsk).

W bramce zabraknie Mladena Bożovicia (Tom Tomsk), a prawdopodobnie jego miejsce zajmie Vukaszin Poleksić (VSC Debrecen). Dodatkowo powołani zostali Srdjan Blażić (Anorthosis Famagusta) i Ivan Janjuszević (Sutjeska Niksic).

- Dopadła nas niewiarygodna seria pecha, a tymczasem czeka nas najważniejszy mecz w historii Czarnogóry. To i dla mnie, i kolegów gra o najwyższą stawkę w karierze, więc z pewnością fizycznie i mentalnie będziemy gotowi. A już na boisku cierpliwie poczekamy na swoją szansę z kontrataku. Nie mamy nic do stracenia, bowiem jedziemy na Wembley jako outsider, zdziesiątkowany kontuzjami. Może to jakaś dla nas szansa. Zasłużyliśmy na awans do mistrzostw świata - stwierdził Poleksić.

Wcale nie lepiej jest wśród napastników, bowiem ze względów zdrowotnych nie zagra kapitan Mirko Vuczinić (Juventus Turyn). Kandydatem do miejsca w podstawowej jedenastce jest Dejan Damjanović (FC Seul), który miesiąc temu strzelił bramkę w meczu z Polską (1-1) na Stadionie Narodowym w Warszawie.

- Na Wembley czeka nas wielki mecz. Mam nadzieję, że po nim ktoś z naszego zespołu będzie nazywany bohaterem... Ważne, abyśmy nie stracili gola w pierwszych 15-20 minutach. Z pewnością zaczniemy trochę cofnięci, będziemy musieli sporo biegać i pomagać kolegom z pomocy i obrony. Później ciśnienie powinno być mniejsze, choć generalnie czeka nas bardzo trudne 90 minut. Jeśli chcemy pojechać na brazylijskim mundial, musimy pokonać Anglików - powiedział Damjanović, który ma szansę na występ także 15 października z Mołdawią w Podgoricy.

W tabeli eliminacyjnej grupy H drużyna z Bałkanów zajmuje trzecie miejsce, mając tyle samo punktów, co Ukraina - 15. Prowadzi Anglia - 16, a czwarta jest Polska - 13. "Biało-czerwonych" czekają mecze z Ukrainą w Charkowie oraz Anglią w Londynie.

- Wielkim krokiem wstecz była porażka kilka miesięcy temu z Ukrainą 0-4. Ale oczywiście cel pozostał ten sam, chcemy awansować i będziemy grali do końca. Chociaż jak widzimy w żadnej konfrontacji w tych eliminacjach nie mieliśmy do dyspozycji wszystkich zawodników. Zawsze były kontuzje, albo kartki - powiedział słynny przed laty piłkarz, a obecnie prezes czarnogórskiej federacji Dejan Saviciević.

Reklama

Wasze komentarze
No hate

Wyrażaj emocje pomagając!

Grupa Interia.pl przeciwstawia się niestosownym i nasyconym nienawiścią komentarzom. Nie zgadzamy się także na szerzenie dezinformacji.

Zachęcamy natomiast do dzielenia się dobrem i wspierania akcji „Fundacja Polsat Dzieciom Ukrainy” na rzecz najmłodszych dotkniętych tragedią wojny. Prosimy o przelewy z dopiskiem „Dzieciom Ukrainy” na konto: ().

Możliwe są również płatności online i przekazywanie wsparcia materialnego. Więcej informacji na stronie: Fundacja Polsat Dzieciom Ukrainy.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy