Reklama

Reklama

Drzymała: Wygrana z Ukrainą będzie dziełem przypadku

Były właściciel Groclinu Dyskobolii Grodzisk Zbigniew Drzymała nie ukrywa sceptycyzmu przed zbliżającym się wyjazdowym meczem eliminacji MŚ 2014 polskich piłkarzy z Ukrainą. Jego zdaniem ewentualne zwycięstwo "Biało-czerwonych" będzie dziełem przypadku.

- Bazując na potencjale naszego zespołu, a szczególnie ostatnich wynikach, nie mamy żadnych szans, albo są one minimalne. Byłem na ostatnich meczach naszej reprezentacji i nie da się ukryć, że jest ona w dołku. Dlatego jeśli wygramy z Ukrainą, będzie to po prostu przypadek. Boję się, że do Londynu najprawdopodobniej polecimy na wycieczkę. Ale trzeba pamiętać, że piłka potrafi być przewrotna - powiedział wielkopolski biznesmen.

Jego zdaniem, kilka powołań do kadry na mecze z Ukrainą i Anglią jest trochę zaskakujących. Ciepło natomiast wypowiada się na temat wracającego do reprezentacji Mariusza Lewandowskiego, który przed wyjazdem na Ukrainę przez dwa sezony występował w Groclinie.

Reklama

- Spotkania z Ukrainą i Anglią są meczami ostatniej szansy, dlatego widać, że działania i powołania trenera Fornalika też mają taki charakter ostatniej szansy. Jeśli chodzi o powrót do kadry Lewandowskiego, to on na pewno zna klimat ukraińskiego futbolu, gdyż gra tam od wielu lat. Nie wiem, w jakiej jest w formie, ale zapamiętałem go jako zawodnika walczącego do końca, agresywnego i zdeterminowanego. Zawsze był dużym wzmocnieniem, jeśli chodzi o grę formacji defensywnej - stwierdził Drzymała.

Jak dodał, jeśli "Biało-czerwoni" nie awansują na mundial, władze polskiej piłki powinny zastanowić się nad zmianą szkoleniowca. - Trener Waldemar Fornalik podjął się zadania wywalczenia awansu. Albo zda ten egzamin, albo go nie zda. Jeśli nie awansujemy na mistrzostwa świata, to uważam, że powinniśmy szukać nowego selekcjonera - przyznał.

Drzymała od kilku lat pełni funkcję honorowego konsula Ukrainy w Zielonej Górze. Jak przyznał, ze wschodnim sąsiadem Polski jest związany zarówno emocjonalnie, jak i na niwie biznesowej. - Moja partnerka życiowa jest z Ukrainy, mam tam również dwie fabryki. Jestem jednak Polakiem i w piątek będę kibicował naszymi piłkarzom. Ale przy wielu okazjach trzymam kciuki za Ukraińców i nie tylko jeśli chodzi o sport, ale także w innych działaniach. Oni nie mają łatwo, bo nie mogą liczyć ani na Rosję, ani na wsparcie Unii Europejskiej. Ten kraj szalenie się zmienia, choć z polskiej perspektywy można tego nie dostrzec. Ja natomiast widzę to choćby po miastach, w których mam fabryki, jak się rozwijają - podsumował Drzymała.

Polacy z Ukrainą zagrają w piątek w Charkowie (godz. 20.00). Cztery dni później zmierzą się na Wembley z Anglią (godz. 21.00).

INTERIA.PL zaprasza na tekstową relację na żywo z meczu Ukraina - Polska. Początek 11 października o 20

Relację na żywo można też śledzić na urządzeniach mobilnych

INTERIA.PL zaprasza na tekstową relację na żywo z meczu Anglia - Polska. Początek 15 października o 21

Relację na żywo można też śledzić na urządzeniach mobilnych

Zobacz wyniki, terminarz i tabelę grupy H eliminacji MŚ 2014

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje