Reklama

Reklama

Decyzję o tym, że dach nie będzie zamykany podjął delegat FIFA

- Decyzję o tym, że dach nie będzie zamykany podjął delegat FIFA Słoweniec Danijel Jost po konsultacji z drużynami już w poniedziałek wieczór. Gdy przed meczem się rozpadało, rozkładanie dachu było już niemożliwe z uwagi na padający deszcz, który by obciążał konstrukcję - powiedziała Agnieszka Olejkowska, rzeczniczka PZPN.

"Polska" grupa el. MŚ - zobacz wyniki, strzelców, składy, terminarz i tabelę

- Nasza reprezentacja optowała za tym, by przełożyć mecz na termin listopadowy, ale delegat podjął decyzję w duchu przepisów FIFA i dlatego spotkanie zostanie rozegrane w środę o godz. 17. Od policji i sztabu zarządzania kryzysowego zależy, czy z udziałem kibiców, czy nie. Na razie apelujemy do kibiców, aby zachowali bilety - dodała Agnieszka Olejkowska.

Reklama

- Dach zostanie zamknięty zaraz po tym, gdy ulewa ustanie. Spodziewamy się, że stanie się to za dwie godziny. Fachowcy z Narodowego Centrum Sportu zapewniają, że boisko mogą osuszyć w pół godziny, byle na nie padała woda - powiedziała rzeczniczka PZPN.

Mecz Polska - Anglia został przełożony na środę z powodu złego stanu murawy na Stadionie Narodowym. Spotkanie miało się rozpocząć o godz. 21, ale boisko było nasiąknięte wodą, a w kilku miejscach powstały olbrzymie kałuże. Sędziowie po trzykrotnej wizytacji murawy wraz z delegatem technicznym FIFA uznali, że spotkanie w takich warunkach nie może się odbyć i i zdecydowali o przełożeniu go na środę na godz. 17.

Zobacz, jak relacjonowaliśmy wtorkowe wydarzenia na Stadionie Narodowym. Kliknij!

Zobacz zapis relacji z wtorkowych wydarzeń na Stadionie Narodowym wersji mobilnej

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje