Reklama

Reklama

Dania - Polska. Kopenhaga czeka na "Biało-Czerwonych"

Duńskie media straszą Polskę Nicklasem Bendtnerem, trener Age Hareide zapowiada ofensywny styl, a Robert Lewandowski nie ukrywa, że rywale są od nas piłkarsko lepsi. Już dziś reprezentacja Polski zamelduje się w Kopenhadze przed piątkowym meczem eliminacji MŚ.

Eliminacje MŚ 2018 - sprawdź terminarz, wyniki oraz tabelę "polskiej" grupy!

Zaplanowane na 20.45 w piątek spotkanie dla Duńczyków będzie meczem o życie, dla Polski - o zrobienie kolejnego milowego kroku do awansu na mundial w Rosji.

Reklama

Mokra i burzowa Kopenhaga dziś wczesnym popołudniem przywita reprezentację Polski. Jutro niebo nad stolicą ma przestać płakać. Słońce ma zaświecić, jak wszyscy tu wierzą, przede wszystkim dla ekipy Danii.

Dziennik "Jyllands-Posten" sugeruje, że bronią gospodarzy na Polskę może być Nicklas Bendtner. Niepokorny 29-latek, były napastnik Arsenalu, a obecnie gracz norweskiego Rosenborga wrócił do formy i w ostatniej chwili wskoczył do kadry Duńczyków na starcie z "Biało-czerwonymi".

"Bendtner zachwyca trenera i zaostrza walkę o miejsce w składzie" - pisze gazeta. "Nicklas wygląda dobrze. Podoba mi się to, co pokazuje na zgrupowaniu" - mówi trener Hareide. "Znam wielu ludzi w Rosenborgu, którzy potwierdzają, że wrócił do wysokiej formy" - dodaje norweski selekcjoner reprezentacji Danii.

"Zawsze moim celem był powrót do reprezentacji i stuprocentowej formy" - mówi w "Politiken" sam Bendtner, który do kadry wraca po dwóch latach przerwy. Powołany został awaryjnie z powodu kontuzji Yussufa Poulsena.

Bendtner ma jednak poważnych rywali do gry w ataku przeciwko Orłom, takich jak Nicolai Jorgensen, czy Andreas Cornelius.

W czasie meczu z drugiej strony barykady stanie Robert Lewandowski, który daleki jest od gloryfikowania reprezentacji Polski, a przedwczoraj na konferencji prasowej podkreślił, że Duńczycy są zespołem piłkarsko lepszym od nas. Potwierdza to Hareide, który zaznacza, że już w pierwszym meczu w Warszawie jego zespół znacznie dłużej utrzymywał się przy piłce niż Polacy, a przegrał tylko przez kardynalne błędy indywidualne.

Wygląda na to, że w rewanżu to gospodarze będą prowadzić grę, a zadaniem zespołu Adama Nawałki będzie mądrze rozbijać ich ofensywne próby i próbować "ugryźć" rywala.

"Ekstra Bladet" próbuje znaleźć problemy w polskiej kadrze, które miałyby pomóc duńskiej reprezentacji. Na dużym zdjęciu zamieszcza Grzegorza Krychowiaka, zaznaczając, że filar polskiej drużyny jest kompletnie bez formy i nie znalazł się w kadrze na mecz, za to zajął się szukaniem klubu i trafił do angielskiego West Bromwich.

Gazeta podkreśla, że nie wszyscy "Biało-czerwoni" są w pełni skupieni na reprezentacji, bo w ostatnich godzinach okienka transferowego myślą jeszcze o zmianie klubu. Wymieniają przede wszystkim nazwisko Kamila Grosickiego, który marzy o powrocie do Premier League.

Dziś w południe ekipa Adama Nawałki wyleciała do Kopenhagi, a o 18 na stadionie Parken przeprowadzi oficjalny trening przedmeczowy. W piątek bezpośrednio po spotkaniu "Biało-czerwoni" wrócą czarterem do Warszawy, gdzie w poniedziałek czeka ich kolejny mecz eliminacyjny z Kazachstanem.

Polska prowadzi w eliminacyjnej grupie E z sześcioma punktami przewagi nad Czarnogórą i Danią. Przy korzystnych rozstrzygnięciach Orły już w poniedziałek mogą świętować awans.

Waldemar Stelmach, Kopenhaga

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje