Reklama

Reklama

Damian Kądzior z poważną kontuzją wraca do Polski

Złamany nos w dwóch miejscach i wstrząśnienie mózgu - jak informowaliśmy wczoraj, w tak pechowy sposób prestiżowy mecz z Hajdukiem Split zakończył Damian Kądzior z Dinama Zagrzeb. Polski piłkarz nie zagra w dwóch ostatnich meczach mistrza Chorwacji i przedwcześnie wróci do ojczyzny.

- Damian dostał pozwolenie na powrót do Polski. W środę ma jeszcze wizytę u lekarza w Zagrzebiu, a kolejną konsultację będzie miał pewnie już w Polsce. Obecnie czuje się w miarę dobrze, lecz wiadomo jest ból, nie czuje smaku, zapachu i zaczyna mu puchnąć oko. To normalne w takich sytuacjach - powiedziała Aneta Kądzior, żona piłkarza.

Kądzior doznał kontuzji na początku drugiej połowy niedzielnego, prestiżowego spotkania z Hajdukiem (2-3).

- Nos został złamany w dwóch miejscach. W znieczuleniu ogólnym miał zabieg nastawiania. Poza tym lekarze stwierdzili wstrząśnienie mózgu. Zaraz po meczu trafił do szpitala, a do domu wrócił dopiero o godz. 3 w nocy - dodała małżonka Kądziora.

Reklama

W tym sezonie klub Polaka zagra jeszcze w lidze z Istrą 1961 w Puli 18 lipca i z NK Varażdin u siebie 25 lipca. Dinamo ma przewagę aż 14 punktów nad wiceliderem NK Osijek.

- Niestety, Damian nie wystąpi w tych spotkaniach. Co do jego powrotu do klubu, wstępnie wiemy, że Dinamo zaczyna treningi 29 lipca. Nowy sezon startuje zaś 14 sierpnia - przyznała Aneta Kądzior.

W poprzednim sezonie Polak miał największą liczbę asyst w chorwackiej ekstraklasie - 11.

W tych rozgrywkach, przerwanych na wiele tygodni z powodu koronawirusa, też jest na czele - 10. Poza tym strzelił też 10 goli w lidze.

giel/ co/

Dowiedz się więcej na temat: damian kądzior

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje