Reklama

Reklama

Czarnogóra - Polska. Arkadiusz Milik: Fizycznie czuję się bardzo dobrze, jestem gotowy do gry

- Jeszcze nie zagrałem pełnego meczu od momentu, gdy wznowiłem treningi, ale fizycznie czuję się bardzo dobrze. Jestem przygotowany i gotowy, żeby zagrać, ale to trener zadecyduje, czy dostanę swoją szansę - zapowiedział Arkadiusz Milik na konferencji prasowej przed niedzielnym meczem Czarnogóra - Polska w eliminacjach do mistrzostw świata.

Arkadiusz Milik od czasu odniesienia kontuzji w październiku, w meczu reprezentacji z Danią, jeszcze nie rozegrał meczu w pełnym wymiarze 90 minut, ale zgłasza taką gotowość selekcjonerowi Adamowi Nawałce przed bojem w Podgoricy.

- Czy jestem gotowy? Dobre pytanie. Faktycznie jeszcze nie zagrałem pełnego meczu od momentu, gdy wznowiłem treningi, ale jestem przygotowany. Fizycznie czuję się bardzo dobrze. To bardziej pytanie do trenera czy dostanę swoją szansę. Ja jestem gotowy na to, żeby zagrać. Obojętnie, czy dostanę szansę od początku, czy tylko na pięć minut. Najważniejsze dla mnie, że tu jestem - zapewnił napastnik SSC Napoli.

Reklama

Gotowość Milika potwierdził obecny na konferencji Remigiusz Rzepka, trener od przygotowania fizycznego. - Tak jak Arek zadeklarował, my też mamy swoje obserwacje. Arek jest w pełni gotowy, ale czy wystąpi w całym meczu czy tylko częściowo, o tym zadecyduje selekcjoner. Na treningu zgłasza gotowość, jest w bardzo dobrej dyspozycji - zapewnił fachowiec.

Milik nie ogląda się na problemy Czarnogórców, którzy mogą wystąpić bez swojego kluczowego napastnika Stevana Joveticia oraz z przemodelowanym blokiem obronnym. - Nie patrzymy na przeciwnika pod względem personalnym. Skupiamy się na sobie, by się przygotować. My jesteśmy najważniejsi. Musimy być w stu procentach przygotowani - powiedział Milik. - Żadnego zawodnika nigdy nie lekceważymy. Nie jest dla nas ważne, kto zagra, a kto nie wystąpi u przeciwnika - dodał.

- Musimy skupić się na sobie i być gotowi fizycznie oraz mentalnie w stu procentach - zaznaczył Kamil Wilczek, na którym absencja Joveticia również nie zrobiła większego wrażenia.

- Czarnogórcy nie odstawiają nogi. Teren jest tam gorący. Poza tym, co widziałem w telewizji, to niewiele mogę powiedzieć o Czarnogórze. Trzeba tam pojechać, zagrać dobry mecz, pokazać się z jak najlepszej strony i wrócić szczęśliwie do Polski z punktami - podkreślił napastnik Broendby Kopenhaga.

Milik zdradził, że oglądał wczorajszy mecz młodzieżowej reprezentacji Polski. Wybrańcy trenera Marcina Dorny nie zdali sprawdzianu przed czerwcowymi mistrzostwami Europy do lat 21, przegrywając w Krakowie 1:2 z Włochami.

- Oglądałem naszą młodzieżowkę, ale ciężko wyciągać wnioski po meczu sparingowym. Nie było za bardzo czego gratulować, ale były dobre momenty. Szkoda, że nie udało się zwyciężyć, ale rywal był mocny - skwitował snajper "Biało-czerwonych".

Przed wyprawą do Podgoricy, Milik szanuje reprezentację gospodarzy. - To groźny zespół, szczególnie u siebie. Dużo zespołów traciło tam punkty i musimy być gotowi na wszystko. Nie będziemy patrzeć na trybuny, tylko chcemy tam zdobyć trzy punkty i być coraz bliżej awansu - dodał wychowanek Rozwoju Katowice.

Zapraszamy na relację na żywo z meczu Czarnogóra - Polska!

Relację można również śledzić na urządzeniach mobilnych

Wasze komentarze
No hate

Wyrażaj emocje pomagając!

Grupa Interia.pl przeciwstawia się niestosownym i nasyconym nienawiścią komentarzom. Nie zgadzamy się także na szerzenie dezinformacji.

Zachęcamy natomiast do dzielenia się dobrem i wspierania akcji „Fundacja Polsat Dzieciom Ukrainy” na rzecz najmłodszych dotkniętych tragedią wojny. Prosimy o przelewy z dopiskiem „Dzieciom Ukrainy” na konto: ().

Możliwe są również płatności online i przekazywanie wsparcia materialnego. Więcej informacji na stronie: Fundacja Polsat Dzieciom Ukrainy.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy