Reklama

Reklama

​Były reprezentant Polski: "Adam na pewno coś wymyśli"

- Nasi piłkarze po klęsce w Danii doszli do siebie, ale uważam, że na Armenię i Czarnogórę będzie to za mało - mówi Interii Henryk Wawrowski, 27-krotny reprezentant Polski, srebrny medalista olimpijski z Montrealu 1976.

67-letni Henryk Wawrowski jest obecnie wiceprezesem Zachodniopomorskiego Związku Piłki Nożnej. W przeszłości, ten świetny boczny obrońca grał w takich klubach jak Arkonia Szczecin, Gwardia Warszawa, Pogoń Szczecin, grecki Iraklis czy duński Esbjerg. Pytany przez nas o ocenę wczorajszego meczu z Kazachstanem, który "Biało-Czerwoni" na Stadionie Narodowym w Warszawie wygrali 3-0, mówi:

Reklama

- Nie był to jakiś wielki mecz w naszym wykonaniu, ale tutaj liczył się głównie wynik, a cel udało się osiągnąć. Byliśmy pod każdym względem lepsi od rywala, czy to prowadzenia gry, czy stworzonych sobie podbramkowych sytuacji. Wynik mógł być jeszcze wyższy, ale nikt nie powinien mieć chyba pretensji o taki, a nie inny rezultat - tłumaczy.

Czy wyróżniłby kogoś w naszej kadrze? - Trudno o wytypowanie jakiegoś jednego piłkarza, bo wczoraj byliśmy silni, jako zespół. Na pewno swoje zadanie wykonał Robert Lewandowski, który absorbował kilku rywali. Fajne wrażenie pozostawił też po sobie, póki miał siły, Maciej Makuszewski. Myślę, że warto na niego stawiać - ocenia reprezentant Polski i zarazem dodaje:

- Nasi piłkarze po klęsce w Danii doszli do siebie, ale uważam, że na Armenię i Czarnogórę będzie to za mało - podkreśla.

Jak w takim razie "Biało-Czerwoni" powinni zagrać w październikowych spotkaniach w Erywaniu i Warszawie? - Coś na pewno trzeba zmienić. Nie ma jakiegoś złotego środka, ale Adam na pewno coś wymyśli. Na pewno trzeba zagrać z większym zaangażowaniem, swobodą, a przy tym szeroko, dokładnie i szybko. Tak, żeby tacy piłkarze jak Kamil Grosicki czy Robert Lewandowski mieli możliwość urwania się rywalowi, bo ciągłe dośrodkowania w pole karne na Roberta czy Arka Milika to za mało - uważa Wawrowski.

Były piłkarz takich klubów, jak Arkonia, Pogoń czy Iraklis jest jednak optymistą co do zakończenia eliminacji mistrzostw świata. - Trzeba być dobrej myśli. Po wysokiej porażce z Danią nasz zespół pokazał, że potrafi się szybko pozbierać i chwała mu za to. To daje nadzieję, że w kolejnych grach będzie lepiej - zaznacza Wawrowski.

Michał Zichlarz 

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje