Reklama

Reklama

Branko Brnovic: Znaleźliśmy sposób, jak wyeliminować atuty Polaków

Ćwierć wieku temu Branko Brnovic z Jugosławią zdobył młodzieżowe mistrzostwo świata. Teraz jako selekcjoner czarnogórskich piłkarzy chce awansować do finałów MŚ 2014. Pierwszym rywalem Polska - mecz odbędzie się w piątek 7 września o godz. 20.30 w Podgoricy.

Głównym szkoleniowcem kadry Brnovic został rok temu. W decydującej fazie eliminacji Euro 2012 prezes związku, legendarny zawodnik AC Milan i Crvenej Zvezdy Belgrad Dejan Savicevic zwolnił Niko Kranjcara. Zarzucał Chorwatowi, że nie przykłada się do pracy, bo nie radzi sobie z problemami alkoholowymi. Trener zaprzeczał, a popierała go spora część kibiców, organizując akcję na wielką skalę na popularnym portalu społecznościowym.

Reklama

Fani domagali się pozostawienie Kranjcara na stanowisku, zaś ustąpienia Savicevica. W roli szefa federacji widzieli innego znakomitego przed laty zawodnika, m.in. Realu Madryt Predraga Mijatovica. Nawoływali również do bojkotu spotkania z Anglią w Podgoricy, które miało zdecydować, czy Czarnogóra będzie miała szansę na grę w barażach o ME.

Ostatecznie triumfował Savicevic - nominowany przez niego dotychczasowy asystent Brnovic, mimo że w dość szczęśliwych okolicznościach (gol w ostatniej minucie, wcześniej czerwona kartka dla Wayne'a Rooneya), zremisował z Anglią 2-2, co jest największym sukcesem w zaledwie pięcioletniej historii tego bałkańskiego kraju.

Na polsko-ukraińskie Euro Brnovic pojechał, ale tylko w roli... widza. W barażach jego podopieczni ulegli Czechom, późniejszemu grupowemu rywalowi Polaków. Chciał z bliska przyjrzeć się grze "Biało-czerwonych" przed startem kwalifikacji do MŚ 2014, dlatego do Warszawy zabrał jednego ze swych współpracowników, odpowiedzialnego za szkolenie bramkarzy Dragoje Lekovica.

Są rówieśnikami, mają po 45 lat, a w 1987 roku na chilijskich boiskach sięgnęli po młodzieżowe mistrzostwo świata. "Po tytuł z nimi sięgnęli tacy gracze, jak Mijatovic czy Chorwaci: obecny ich selekcjoner Igor Stimac i prezes związku Davor Suker oraz Zvonimir Boban i Robert Prosinecki" - powiedział Zlatko Kostic, były pomocnik i napastnik Buducnosti Podgorica oraz klubów Grecji i Hiszpanii.

Jako zawodnik Brnovic zdobywał mistrzostwo i Puchar Jugosławii z Partizanem Belgrad, a w połowie lat 90. pojechał na kilka sezonów grać w Espanyolu Barcelona. W 1998 roku wystąpił w finałowym turnieju MŚ we Francji. Lekovic był wtedy rezerwowym, zaś w ataku grał kolejny z jego obecnych asystentów - Savo Milosevic. Serb jest współkrólem strzelców Euro 2000, byłym napastnikiem m.in. Aston Villi Birmingham, Realu Saragossa, Parmy, Osasuny Pampeluna i Celty Vigo.

Niedawne towarzyskie spotkanie Polaków z Estonią (0-1) w Tallinnie oglądał z kolei Anto Drobnjak, następny z byłych reprezentantów Jugosławii. Doświadczenie piłkarskie zdobywał przede wszystkim w lidze francuskiej, grał też w Japonii. Ścisły sztab trenerski Czarnogórców uzupełnia Radisav Dragicevic, na co dzień szkoleniowiec stołecznej Buducnosti.

"Wierzę, że wspólnie znaleźliśmy sposób, jak wyeliminować atuty Polaków w postaci jej trójki graczy z Dortmundu, i wiemy jak sięgnąć po trzy punkty. Od spotkań z Islandią (2-1), Belgią (2-2) i Łotwą (2-0) nasza reprezentacja pokazuje wszystko, co ma najlepsze. Mnie to cieszy i optymistycznie nastraja przed dzisiejszym wieczornym spotkaniem" - podsumował Brnovic.

Dołącz do relacji tekstowej na żywo z meczu Czarnogóra - Polska

Posłuchaj relacji Michała Białońskiego i Macieja Jermakowa z meczu Czarnogóra - Polska

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje