Reklama

Reklama

Bogdan Zając: Duży wybór skrzydłowych naszym atutem

Asystent selekcjonera piłkarskiej reprezentacji Polski Adama Nawałki, Bogdan Zając przyznał, że czterej skrzydłowi, którzy są obecnie w dobrej dyspozycji, to duży atut w kadrze biało-czerwonych przed sobotnim meczem z Gruzją w eliminacjach Euro 2016.

W poniedziałek badanie mięśnia czworogłowego przechodził Grzegorz Krychowiak, który urazu nabawił się podczas warszawskiego finału Ligi Europejskiej Sevilla FC - Dnipro Dniepropietrowsk (3-2). Pomocnik hiszpańskiej Sevilli wziął już udział w pierwszych treningach na tym zgrupowaniu. Zabrakło natomiast Sebastiana Mili, Rafała Janickiego i Ariela Borysiuka.

Reklama

- Krychowiak wraca do treningów z pełnymi obciążeniami. Z kolei trzech zawodników Lechii będzie trenowało indywidualnie. Wraz z kolejnymi dniami będziemy ich obserwować i podejmować decyzje. Po meczu z Gruzją niektórzy zawodnicy dostaną wolne - powiedział Zając na wtorkowej konferencji prasowej.

Choć oficjalnie spotkanie rozpoczęło się w poniedziałek, to część graczy trenowała w Warszawie kilka dni wcześniej.

- Nie ma co ukrywać, że musieliśmy spersonalizować plan przygotowań. Ze wszystkim zawodnikami byliśmy w stałym kontakcie i każdy miał swój plan. Niektórzy ćwiczyli w klubach z trenerami od przygotowania fizycznego, część wyjechała na krótkie wakacje, a kilku wzięło udział w tzw. mini zgrupowaniu. Teraz rozpoczynamy przygotowania na pełnych obciążeniach - dodał Zając.

W listopadzie "Biało-czerwoni" pokonali na wyjeździe Gruzję 4-0. Po tym spotkaniu doszło do zmiany trenera w ekipie rywali. Kachaber Cchadadze zastąpił Temura Kecbaję.

- Dokonały się pewne zmiany. Przy nowym trenerze ten zespół gra nieco inaczej. W marcu postawili trudne warunki Niemcom (0:2 - PAP). Natomiast wieczorem osoba z naszego sztabu będzie oglądała mecz towarzyski z Ukrainą i jutro będziemy mieli większą wiedzę i materiał szkoleniowy - przyznał Zając.

- Nie ma co ukrywać, że musimy się nastawić na to, żeby od pierwszych minut dyktować warunki gry. To my musimy nadawać tempo temu spotkaniu. Jednak trzeba pamiętać, że zapowiada się gorąca atmosfera nie tylko na trybunach, ale również na boisku - podkreślił.

Selekcjoner na tym zgrupowaniu ma do dyspozycji czterech skrzydłowych, którzy są w dobrej formie: Maciej Rybus, Kamil Grosicki, Jakub Błaszczykowski i Sławomir Peszko.

- To nie jest problem, ponieważ stwarza nam pole manewru. Trzeba pamiętać, że mecz ma różne momenty gry. Nie można mówić, że tylko ci, co grają w podstawowym składzie, są ważnymi ogniwami. Rezerwowi często dopełniają dzieła i są bardzo ważnym elementem taktyki. O wyniku mogą zadecydować przeprowadzone zmiany. Nie ukrywamy, że na skrzydłach mamy teraz duży wybór i to jest naszym atutem. 60-70 minuta może być kluczowa w tym spotkaniu - podkreślił asystent Nawałki.

Po 19 miesiącach przerwy spowodowanej poważną kontuzją do kadry wrócił Błaszczykowski.

- Kubę obserwujemy od dłuższego czasu. Zdajemy sobie sprawę, że jest po bardzo długiej przerwie. Dlatego byliśmy z nim w stałym kontakcie. Jeździliśmy na mecze Borussii i analizowaliśmy jego grę. Daliśmy mu czas, aby wrócił do dyspozycji. Wiosną grał już w większym wymiarze czasowym, ale nie jest jeszcze w optymalnej dyspozycji - ocenił.

W poniedziałek obrońcą sezonu w polskiej Ekstraklasie został Michał Pazdan. Wobec absencji Kamila Glika (za żółte kartki) stoper Jagiellonii Białystok, będzie miał szansę na występ z Gruzją.

- Michał zwiększył rywalizację na tej pozycji, a jego dyspozycja pokazuje, że w pełni może kandydować do gry w podstawowym składzie. Jednak do wyboru mam jeszcze Marcina Komorowskiego i Thiago Cionka, którzy również mogą występować na tej pozycji. W przeddzień spotkania z Gruzją podejmiemy decyzją, który z nich zagra w podstawowym składzie - tłumaczył Zając.

Piłkarze reprezentacji Polski do sobotniego meczu z Gruzją w eliminacjach mistrzostw Europy 2016 będą przygotowywali się na boisku KS ZWAR oraz stadionie Polonii Warszawa.

Mecz Polska - Gruzja odbędzie się na Stadionie Narodowym w Warszawie 13 czerwca (godz. 18). Trzy dni później "Biało-czerwoni" zmierzą się towarzysko z Grecją w Gdańsku.

Dowiedz się więcej na temat: reprezentacja Polski | Bogdan Zając | eliminacje Euro 2016

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje