Reklama

Reklama

Armenia - Polska. Krzynówek: Wszystkie atuty mamy po swojej stronie

- Pod żadnym względem nie możemy pozwolić sobie na lekceważenie tego rywala. Wierzę w to, że tego błędu nie popełnimy, bo w końcu stawka jest naprawdę wysoka i wiemy, o co gramy - powiedział przed meczem Armenia - Polska były reprezentant Orłów Jacek Krzynówek.

Zapraszamy na relację na żywo z meczu Armenia - Polska

Reklama

Relacja na żywo dla urządzeń mobilnych

Spotkaniami z Armenią i Czarnogórą "Biało-Czerwoni" zakończą fazę grupową kwalifikacji do mundialu w Rosji. Na finiszu są liderem tabeli gr. E i awans mogą zapewnić sobie już w czwartek. Stanie się tak, jeśli pokonają w Erywaniu Armenię, a w drugim meczu Czarnogóra zremisuje z Danią.

- Nie wiem, czy ten sukces przypieczętujemy już w czwartek, czy w niedzielnym meczu z Czarnogórą, ale jestem przekonany, że pojedziemy do Rosji. Awans jest już na wyciągnięcie ręki, choć przed tymi spotkaniami piłkarze muszą zachować pełną koncentrację i mobilizację. Ostatnie kroki są często najtrudniejsze, bo presja jest bardzo duża, ale jeśli podejdziemy do tego z zimną głową, osiągniemy cel - zaznaczył uczestnik mistrzostw świata (2002) i Europy (2008).

W eliminacjach do tych turniejów "Biało-Czerwoni" również rywalizowali w grupie z Armenią, z którą na ich terenie nie udało im się wygrać (1-1 i 0-1). M.in. dlatego Krzynówek przestrzega, że w czwartek Polaków czeka bardzo trudna przeprawa.

- To będzie ciężki mecz, bo gospodarze nie będą odstawiać nogi i zrobią wszystko, żeby Polacy znów nie wygrali na ich terenie. Wydaje mi się, że będzie to podobne spotkanie do tego w Kazachstanie z początku eliminacji, gdzie duży wpływ na jego przebieg miała specyfika miejsca. Takie zespoły przed własną publicznością mniejsze umiejętności nadrabiają ambicją, walecznością, nieustępliwością. Trzeba szykować się na wojnę - zaznaczył 96-krotny reprezentant kraju.

Zwrócił również uwagę, że zajmujący przedostatnie miejsce w tabeli Ormianie, w przeciwieństwie do Polaków, nie mają nic do stracenia. Zdaniem Krzynówka kluczem do sukcesu podopiecznych selekcjonera Adama Nawałki może być cierpliwość i wyrachowanie.

- Pod żadnym względem nie możemy pozwolić sobie na lekceważenie tego rywala. Wierzę w to, że tego błędu nie popełnimy, bo w końcu stawka jest naprawdę wysoka i wiemy, o co gramy - podkreślił.

Były pomocnik m.in. 1. FC Nuernberg, Bayeru Leverkusen i VfL Wolfsburg zaznaczył, że "Biało-Czerwoni" nieprzypadkowo są na czele tabeli i w jego opinii wszystkie piłkarskie atuty są po ich stronie. Wśród nich wymienił m.in. "gwiazdę numer 1, czyli Roberta Lewandowskiego" oraz powrót do drużyny narodowej Grzegorza Krychowiaka. Przypominał, że indywidualne umiejętności dały przed rokiem zwycięstwo nad Armenią w Warszawie (2-1).

- Mam nadzieję, że podobnie będzie w czwartek. Ta reprezentacja przełamała już wiele barier i oby udało jej się też po raz pierwszy wygrać w Erywaniu - podsumował strzelec 15 goli dla drużyny narodowej.

Mecz Armenia - Polska w Erywaniu rozpocznie się w czwartek o godz. 18.

Sprawdź sytuację w "polskiej" grupie eliminacji MŚ!

Dowiedz się więcej na temat: Jacek Krzynówek | reprezentacja Polski | eliminacje MŚ 2018

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje