Reklama

Reklama

Arkadiusz Milik w odstawce? Trener Ajaksu zaskakuje

W poprzedniej kolejce Arkadiusz Milik przesiedział cały mecz na ławce rezerwowych po raz pierwszy od 5 lutego 2015 roku. Teraz dostał 20 minut od trenera Franka de Boera, ale jego pozycja w Ajaksie Amsterdam wciąż nie jest najlepsza. Czy mamy powody do obaw przed zbliżającymi się wielkimi krokami mistrzostwami Europy?

To miała być kolorowa wiosna dla Arkadiusza Milika. Polski napastnik ledwo co skończył świętowanie wywalczenia awansu do mistrzostw Europy we Francji, odpoczął, a teraz... wciąż ma dużo czasu. Milik częściej niż na boisku, przesiaduje na ławce rezerwowych.

Reklama

Dlaczego? Powód wydaje się prosty. Napastnik rozliczany jest ze zdobytych bramek, a z tym ostatnio u 22-letniego piłkarza nie jest najlepiej. W pięciu meczach w tym roku zdobył tylko gola. Trener Frank de Boer po zimowej przerwie nie chciał zbyt wiele mieszać i wystawił go w wyjściowym składzie na inaugurację wiosny.

Milik jednak zawiódł, choć jego Ajax wygrał 1-0 z Groningen po golu Amina Younesa. Polak rzadko był przy piłce, mało się ruszał i nie dochodził do sytuacji strzeleckich. W kolejnym meczu znów jednak wyszedł w pierwszym składzie i ponownie nie pokazał niczego szczególnego, a Ajax wymęczył wygraną z Vitesse Arnhem 1-0.

Kluczowe okazało się trzecie wiosenne spotkanie, które amsterdamczycy zremisowali 0-0 z Heraclesem Almeo. I kolejny mecz Milika bez gola przesądził o jego pozycji w klubie. De Boer w spotkaniu z Rodą Kerkrade postawił na Anwara El Ghaziego, a dla polskiego napastnika znalazło się miejsce w składzie, tylko że... w pomocy. Podrażniony Milik strzelił gola, ale El Ghazi także.

I to był najważniejszy moment tej wiosny w Ajaksie. Młody Holender błysnął i prezentował się dużo lepiej od dość statycznego Polaka. W związku z tym De Boer nie miał wątpliwości, komu należy się miejsce w ataku.

El Ghazi nie oddawał miejsca, a Milik całe następne spotkanie przesiedział na ławce. To pierwsza taka sytuacja od 5 lutego ubiegłego roku! Zdziwieni byli także holenderscy dziennikarze, którzy byli przyzwyczajeni do regularnej gry Milika i zapytali o to szkoleniowca Ajaksu.

- Staramy się wybrnąć z tej sytuacji - powiedział De Boer. - Czasami zespół potrzebuje większej szybkości, dynamiki. Anwar nam to gwarantuje, wykonuje dobrą pracę.

- Z Arkiem dużo rozmawiamy. Jego czas ponownie nadejdzie - dodawał De Boer.

Pytanie tylko, kiedy? W ostatnim meczu ligowym Polak zagrał 20 minut, a kolejnego gola strzelił El Ghazi...

Tak trudnego momentu Milik w Ajaksie jeszcze nie miał. A jego forma jest bardzo ważna przed najważniejszym turniejem w 2016 roku, czyli ME. Napastnik świetnie współpracował z Robertem Lewandowskim w eliminacjach do Euro we Francji, więc i teraz był pewniakiem do miejsca w składzie.

Jeśli jego problemy w klubie będą się pogłębiać, to selekcjoner Adam Nawałka może mieć kolejny kłopot. Mało w klubach grają też Jakub Błaszczykowski i Kamil Grosicki. Kontuzjowani są z kolei Grzegorz Krychowiak i Krzysztof Mączyński.

Łukasz Szpyrka

Dowiedz się więcej na temat: Arkadiusz Milik | Anwar El Ghazi | Ajax Amsterdam

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje