Reklama

Reklama

Ariel Borysiuk docenia klasę Ukraińców

Ariel Borysiuk z niemieckiego FC Kaiserslautern wysoko ocenia umiejętności ukraińskich piłkarzy, z którymi Polacy zmierzą się w piątek w Warszawie w eliminacjach mistrzostw świata. Kadrowicz spodziewa się otwartego meczu, bo oba zespoły muszą szukać punktów.

Polska wygra z Ukrainą? Dołącz do dyskusji na forum!

Reklama

Piątkowe spotkanie na Stadionie Narodowym może być jednym z kluczowych dla rozstrzygnięć w grupie H europejskich kwalifikacji.

"Wszyscy wiemy jak bardzo istotne będzie zdobycie trzech punktów, zarówno dla nas, jak i dla Ukraińców. Dlatego spodziewam się otwartego meczu. Obie drużyny będą walczyć o zwycięstwo, remis nikogo nie zadowoli. Zapowiada się więc ciekawe spotkanie" - powiedział Borysiuk, który od poniedziałku wraz z kolegami powołanymi do kadry przez selekcjonera Waldemara Fornalika przebywa na zgrupowaniu w Warszawie.

Ukraińcy w trzech meczach zdobyli tylko dwa punkty. Polacy i Anglicy - pięć. Prowadzi w tabeli Czarnogóra - 10 pkt i czterech występach.

"W eliminacjach praktycznie każdy mecz jest o wszystko. Mamy dobrą sytuację wyjściową, jednak po spotkaniach z Ukrainą i San Marino może być jeszcze lepiej. Nikt z nas nie myśli o porażce czy nawet remisie. Zagramy na własnym boisku przed kompletem publiczności i to nas będzie napędzać" - zapewnił były gracz stołecznej Legii.

Zwycięstwo biało-czerwonych postawi Ukraińców w bardzo trudnej sytuacji.

"Oni mają swoje problemy, ponieważ źle rozpoczęli kwalifikacje. To jednak drużyna, która potrafi grać w piłkę. Chyba nikomu nie trzeba przedstawiać zawodników Dynama Kijów i Szachtara Donieck, na których oparta jest reprezentacja. Te kluby świetnie radzą sobie w europejskich pucharach. Z pewnością nie możemy się sugerować małą liczbą punktów zdobytych przez nich w dotychczasowych meczach eliminacyjnych" - przestrzegał.

Z powodu żółtych kartek w piątek nie będzie mógł zagrać Eugen Polanski. To oznacza, że Borysiuk będzie rywalizował o miejsce w składzie z Danielem Łukasikiem z Legii Warszawa.

"Wszystko okaże się w najbliższych dniach. Daniel wystąpił w lutowym spotkaniu towarzyskim z Irlandią, a ja grałem wcześniej. Dlatego nasze szanse oceniam jako równe" - zaznaczył Borysiuk, który ostatnio wrócił do podstawowego składu FC Kaiserslautern.

Zobacz wyniki, strzelców bramek, terminarz i tabelę grupy H

Wcześniej był rezerwowym, a w lutym mógł zostać wypożyczony do rosyjskiej Wołgi Niżny Nowogród.

"Ostatnio zagrałem w całości dwa mecze, a zespół umocnił się na trzecim miejscu w tabeli, które pozwala na grę w barażach o awans. Być może dla wielu kibiców druga liga niemiecka nie jest prestiżowa, ale to przecież bezpośrednie zaplecze Bundesligi. W niej miałem okazję grać w poprzednim sezonie i wiem od środka, na jakim jest poziomie. Na pewno miejsce Kaiserslautern jest w najwyższej klasie" - podkreślił 21-latek z Białej Podlaskiej, który występuje w tym klubie od roku.

"Wiadomo, że w Niemczech jest inne tempo gry i treningów niż w Polsce. Różnica jest naprawdę duża. Nadal jednak kibicuję Legii i cieszę się, że teraz mogę trenować w Warszawie, bo trochę czasu tutaj spędziłem. Mam nadzieję, że ta drużyna w końcu zdobędzie mistrzostwo kraju" - zakończył Borysiuk.

INTERIA.PL zaprasza na tekstową relację na żywo z meczu Polska - Ukraina. Początek 22 marca o 20.45

INTERIA.PL zaprasza na tekstową relację na żywo z meczu Polska - San Marino. Początek 26 marca o 20.45

Relacje możesz także śledzić na urządzeniach mobilnych

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama