Reklama

Reklama

Andrzej Szarmach: Ja bym nie poradził Krychowiakowi przejścia do PSG

- Prasa francuska pisze, że Krychowiak pakuje walizki w PSG. Ktoś prowadzi jego karierę. Ja bym nie polecał Grzegorzowi przejścia do PSG - powiedział na antenie TVP Sport były świetny piłkarz reprezentacji Polski Andrzej Szarmach.

Andrzej Szarmach to legendarny napastnik reprezentacji Polski, który w latach 1973-1982 rozegrał w niej 61 meczów i strzelił 32 bramki. Popularny "Diabeł" to ceniona postać nie tylko w polskiej, ale też francuskiej piłce, m.in. dzięki bramkom zdobywanym dla Auxerre. W początkowym etapie kariery pomagał Krychowiakowi.

"Pan Andrzej miał na mnie ogromny wpływ. Był moim pierwszym menedżerem. Na przykład to on przemówił mi do rozsądku, gdy miałem ciężki moment w Bordeaux. Nie grałem w pierwszym zespole, więc wytłumaczył, że jeśli nie idzie, trzeba zrobić krok w tył, szukać praktyki w niższych ligach. Regularna gra to podstawa. Ostatnio oglądałem mecz Chelsea - PSG, komentator powiedział w kontekście młodych zawodników, że sama możliwość trenowania ze świetnymi piłkarzami może im zastąpić grę w innych zespołach. To kompletna bzdura. Żaden trening nie zastąpi meczu, nawet w drugiej lidze. Tym bardziej trening drużyny, która gra co trzy dni. Wtedy zajęcia są luźne, regeneracyjne. Trzeba grać, szukać możliwości wypożyczenia. I ja tak postąpiłem" - mówił w maju 2016 roku Krychowiak, w wywiadzie dla tygodnika "Piłka Nożna". Był wtedy jeszcze piłkarzem Sevilli.

Reklama

Teraz "Krycha" ma ogromne kłopoty z graniem w PSG.

Na początku sezonu sytuacja Grzegorza w PSG była zła. Sporadycznie, ale jednak grał. W tym roku kalendarzowym sformułowanie "gra od wielkiego święta" byłoby kłamstwem. Filar drugiej linii Orłów zaliczył kilkadziesiąt sekund w rewanżowym meczu Ligi Mistrzów z Barceloną (wszedł tuż przed stratą gola na 1-6), 45 minut w rozegranym 4 marca ligowym meczu z AS Nancy i 73 minuty w meczu 1/8 finału Pucharu Francji z FC Niort.

PSG w tym roku zaliczyło już 15 meczów ligowych, a Polak na ogół nie mieści się na ławce!

Czy wobec takiego braku praktyki meczowej Adam Nawałka powoła Grzegorza na czerwcowy mecz z Rumunią, w ramach eliminacji do MŚ? Mamy go kim zastąpić?

- Paris Saint Germain to specyficzny klub, walczący o mistrzostwo Francji. Wiadomo było, że tam Krychowiakowi będzie tam ciężko. Właściciel klubu jest bogaty, on może pozwolić sobie na wszystko, nie ma sentymentu. Wszystko zależy od zawodnika i opiekuna - podkreśla Szarmach z red. Jackiem Kurowskim z TVP.

Porównuje karierę "Krychy" do swojej, sprzed lat.

- Ja również miałem propozycje z Włoch, Niemiec, ale zdecydowałem się na Auxerre, bo tam będę grał, a także z uwagi na obecność innych Polaków. Byli tam Marian Szeja, Józek Klose, Zbyszek Szłykowicz, Heniek Wieczorek. Byłem pewien, że mi pomogą w aklimatyzacji - przypomina "Diabeł".

- Krychowiak powinien zdawać sobie sprawę, że w PSG będzie miał bardzo ciężką konkurencję. Ma możliwość poprawy, ale jego umiejętności.... Ktoś go źle pokierował - uważa Szarmach.

- Z Paryża powinien odejść jak najszybciej, jeśli tylko chce grać. Stracił już pół roku. Z tym się wiąże ryzyko straty miejsca w reprezentacji Polski, a także maleją szanse na znalezienie nowego klubu. Kto będzie chciał zawodnika, który nie grał tak długo? - pyta retorycznie pan Andrzej.

Zobacz szczegóły z Ligue 1!

MB

Dowiedz się więcej na temat: Andrzej Szarmach | Grzegorz Krychowiak

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje