Reklama

Reklama

Adam Nawałka tłumaczy się z powołań na mecz z Kazachstanem

Już za tydzień reprezentacja Polski rozpocznie zmagania w el. MŚ. Jej pierwszym rywalem będzie Kazachstan, a z powołań na to spotkanie tłumaczył się selekcjoner Adam Nawałka.

Powołania trenera Adama Nawałki nie wzbudziły większych emocji. W kadrze znaleźli się głównie ci, którzy pojechali na Euro 2016 do Francji.

- Powołania odbywały się zgodnie ze strategią, że trzonem mają być ci, którzy byli na ME. Daję trochę czasu tym, którzy jeszcze nie wywalczyli miejsca w podstawowych składach drużyn zagranicznych. To jednak dopiero początek sezonu. Będziemy wymagać, by zawodnicy cały czas byli w rytmie meczowym. Bo to jest gwarantem wysokiego poziomu gry reprezentacji - tłumaczył Nawałka.

Tym razem w kadrze znalazło się miejsce dla jedynie trzech piłkarzy z Ekstraklasy. Selekcjoner wyjaśnił, dlaczego tak mała liczba graczy z rodzimej ligi dostała powołania.

Reklama

- Decyduje forma. Nie jest powołany np. Krzysiek Mączyński, bo jest w słabszej dyspozycji. Wcześniej był też kontuzjowany. Wprawdzie już gra, ale forma nie jest odpowiednia. Dotyczy to również Filipa Starzyńskiego. Wspominam o zawodnikach, którzy byli na Euro 2016, ale przyglądamy się też innym.

Latem wielu polskich piłkarzy zmieniło kluby. Kilku z nich, jak np. Bartosz Kapustka, na razie nie może się odnaleźć w nowej rzeczywistości.

- Rozmawiałem z zawodnikami przed zmianą barw. Dzwonili do mnie, prosili o opinię. Zawsze chcę być dla nich wsparciem. Jeżeli takie decyzje już były podjęte, to trzeba ich wspierać, żeby byli wytrwali - podkreśla selekcjoner.

Nawałka: - Zawsze zmiana barw wiąże się z tym, że jest ryzyko, że nie będzie się grać w pierwszym składzie. Mam na myśli np. Bartka Kapustkę. Jeśli tacy zawodnicy na razie będą wchodzić z ławki, też powinno być dobrze. Bezsprzecznie jednak muszą być w rytmie meczowym. To dla mnie podstawa.

- Mamy bardzo dobre relacje z trenerami klubowymi. Są jednak też kluby, do których moi zawodnicy przeszli dopiero teraz, więc dajemy sobie trochę czasu na wypracowanie odpowiednich relacji. To szkoleniowcy klubowi decydują, na jakich pozycjach grają piłkarze. Kuba Błaszczykowski na prawej obronie? Nie martwię się o to, bo to gracz niezwykle doświadczony. Nie zapomni, jak gra się na skrzydle. Ważne jest, by zawodnicy ciągle szli do przodu, wciąż się rozwijali - podkreślał Nawałka.

- Rywalizacja w ofensywie jest bardzo duża. Dajmy im trochę czasu, by mogli się zaaklimatyzować. Wierzę w to, że np. Bartek Kapustka będzie walczył o miejsce i to będzie walczył udanie. Po ME niektórzy zawodnicy byli na urlopach, muszą się odbudować - zakończył Nawałka.


Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL