Reklama

Reklama

Adam Nawałka ma pełne poparcie Zbigniewa Bońka

Prezes PZPN Zbigniew Boniek podczas Walnego Zgromadzenia Sprawozdawczego w Warszawie podkreślił, że pod jego rządami piłkarska centrala ma się czym pochwalić. Zapewnił także o pełnym poparciu związku dla selekcjonera Adama Nawałki.

Obradujący we wtorek zjazd jest podsumowaniem ostatniego roku działalności PZPN (od lipca 2013), a głównym celem zgromadzenia ma być przyjęcie sprawozdania finansowego za 2013 rok.

"Czy możemy się czymś pochwalić? Oczywiście. Jednym z pierwszych celów statutowych PZPN jest promocja piłki i dobre zarządzanie. Sytuacja finansowa była dobra, teraz jeszcze się poprawiła, dzięki czemu możemy realizować nasze zadania. Celem każdej organizacji jest niewyrzucanie pieniędzy w błoto i my to absolutnie robimy. Zmieniliśmy bardzo wiele. Zastaliśmy sprzedane prawa telewizyjne, wynegocjowaliśmy je na nowych, lepszych warunkach. Te pieniądze nie pójdą do kieszeni członków zarządu czy mojej, ale na polski futbol" - zapowiedział Boniek, który najwięcej uwagi poświęcił szkoleniu i wynikom piłkarzy.

Reklama

Opinię prezesa o dobrej kondycji finansowej związku potwierdziła Komisja Rewizyjna. Z jej sprawozdania wynika, że na koncie PZPN na koniec 2013 roku znajdowało się 110,8 mln złotych, czyli dwa razy więcej niż 12 miesięcy wcześniej.

Boniek poinformował, że federacja prowadzi 17 drużyn narodowych.

"Wszystkim stworzyliśmy doskonałe warunki. Oczywiście najważniejsza jest pierwsza reprezentacja. Belgowie budowali silną drużynę narodową 12 lat, ale my nie mamy czasu. Musimy odnosić sukcesy natychmiast" - podkreślił prezes PZPN.

Jak dodał, obecny selekcjoner kadry Adam Nawałka cieszy się pełnym poparciem władz związku.

"Nie uciekam od odpowiedzialności. Byli tacy selekcjonerzy, jak Jerzy Engel, od których domagano się dymisji po czterech meczach, a później okazało się, że zaufanie do niego przyniosło efekt. Adam, my nie zmieniamy zdania. Do końca. Prowadź dalej reprezentację. Znajdujesz się w trakcie budowania kadry, trzymamy kciuki i jesteśmy do twojej dyspozycji. To się nie zmieni do ostatniego dnia, w którym będziemy świętować awans do mistrzostw Europy 2016" - zapewnił prezes.

Jak zaznaczył, wiele powodów do radości dostarczają inne reprezentacje.

"Mamy bardzo dobrą drużynę U-21 trenera Marcina Dorny, która prowadzi w swojej grupie eliminacji ME. Wspaniale spisała się także reprezentacja U-17. Sukcesy osiąga kadra w piłce plażowej, coraz lepiej radzi sobie narodowa drużyna kobieca" - podkreślił prezes PZPN.

"Mamy świetne szkolenie w Polsce, robimy dużo kursów, m.in. doszkalających dla trenerów młodzieżowych. Chcemy do jesieni w każdym województwie stworzyć jedną akademię dla 6-10-letnich dzieci, za którą nie będą musieli płacić ich rodzice. Otworzyliśmy Szkołę Trenerów w Białej Podlaskiej. Co z tego, że 170 km od Warszawy. Porównując z zachodnimi krajami, to niewielka odległość" - stwierdził Boniek.

Podkreślając osiągnięcia PZPN, wspomniał również o kilku niepokojących sprawach.

"Nasza młodzież za szybko odchodzi z polskich klubów. Dzisiaj mają wygodę, mogą sobie kupić dobry samochód i wczasy, ale nie grają w piłkę. Najpierw powinna być satysfakcja z gry, a nie satysfakcja z pieniędzy. U nas bywa odwrotnie. Przy okazji chciałbym podkreślić, że w tym sezonie z ekstraklasy spadły dwie drużyny (Widzew Łódź, Zagłębie Lubin), które zatrudniały najwięcej obcokrajowców" - zauważył prezes.

Wcześniej, otwierając obrady, podkreślił, że w tym roku mija 40 lat od zajęcia przez polskich piłkarzy trzeciego miejsca podczas mistrzostw świata w RFN.

"Wówczas polska piłka po raz pierwszy zapukała do wielkiego świata. Zawodnicy tamtej drużyny zostali zaproszeni na czerwcowy mecz z Litwą w Gdańsku. Tam będzie możliwość podziękowania im za to, co zrobili w 1974 roku" - zapowiedział Boniek.

Wtorkowy zjazd PZPN poprzedziła minuty ciszy, poświęcona zmarłym niedawno zasłużonym postaciom polskiego futbolu, m.in. Gerardowi Cieślikowi.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje