Reklama

Reklama

Adam Nawałka: Brak Kuby to szansa dla innych

Selekcjoner reprezentacji Polski nie ma czasu emocjonować się igrzyskami olimpijskimi w Soczi. Do pierwszego tegorocznego oficjalnego spotkania pozostało niewiele ponad trzy tygodnie, a Nawałka musi wymyśleć, kto zastąpi kontuzjowanego Jakuba Błaszczykowskiego.

INTERIA.PL: 5 marca gramy ze Szkocją. Ma pan już gotowy skład na to spotkanie?

Reklama

Adam Nawałka (selekcjoner reprezentacji Polski): - Na poprzednich zgrupowaniach prowadziłem szeroką selekcję. Ona się nie kończy, bo cały czas czekam i wierzę, że nagle kilku zawodników zacznie grać na wysokim poziomie, ale ważne też będę dla nas  automatyzmy i zgranie zespołu. Powołania piłkarzy z klubów zagranicznych ogłoszę 18 lutego, a ligowców tydzień później.

Oswoił się pan już z myślą, że na kilka miesięcy wypadł panu ze składu Jakub Błaszczykowski?

- Będzie bardzo trudnym zadaniem zastąpienie Kuby już  w najbliższym meczu ze Szkocją. Wierzę, że szybko zdoła się wykurować i do nas wrócić. Nie rozdzieram jednak szat z powodu jego absencji. Kontuzja czy inne przypadki losowe nie mogą być problemem. Drużyna wtedy jest mocna, kiedy rezerwowi potrafią wnieść tyle do gry, że brak nieobecnego zawodnika nie odbija się na jakości. Chcę mieć właśnie taką drużynę. Nieobecność Kuby to przede wszystkim szansa dla innych zawodników, aby pokazać, że mogą dużo dać tej kadrze.

Jednym z naturalnych następców wydaje się Kamil Grosicki. Zobaczymy go w koszulce z orłem na piersi już w najbliższym meczu?

- Monitorujemy wielu zawodników grających w klubach zagranicznych. Doskonale orientujemy się w sytuacji Kamila. Każdy piłkarz, który potwierdzi dobrą formę na przestrzeni dłuższego okres dostanie szanse gry w narodowych barwach. Grosicki ma szanse. Z pewnością wybiorę się do Francji, aby przyjrzeć mu się bliżej. Na razie musi rozegrać kilka spotkań w podstawowym składzie Stade Rennes. Kamil ma jeszcze trochę do nadrobienia i udowodnienia, natomiast bardzo mnie cieszy jego. W kontekście jego w gry w kadrze to na pewno musi być cierpliwy i cały czas pracować nad swoją dyspozycją.

Kuba był ważnym ogniwem naszej ofensywy. Jego nieobecność spowoduje zmianę sposobu gry?

- Mamy konkretny plan gry. Od początku gramy ustawieniem 4-2-3-1 lub 4-3-3. Systemu nie będziemy zmieniać, bo nie mamy na to czasu. Poza tym na marne poszłaby ta praca, którą wykonaliśmy w listopadzie i styczniu. Obecnie skupimy się nad kilkoma schematami rozegrania ataku, które będziemy musieli realizować bez Kuby.

Robert Lewandowski zacznie wreszcie seryjnie zdobywać gole dla Polski?

- Osiągnął Himalaje piłki klubowej, czas, aby podobnie zacząć grać w reprezentacji. My musimy tak zorganizować grę w ofensywie, aby stworzyć mu jak najwięcej okazji do strzelania goli. Jeśli uda się to spełnić, to Robert na pewno będzie trafiał dla Polski.

Spotkania ze Słowacją i Irlandią oraz zgrupowanie w Emiratach traktowane było jako przetarcie przed następnymi meczami. Przeciwko Szkocji zobaczymy lepiej grających "Biało-czerwonych"?

- Wszyscy jesteśmy przekonani, że polska drużyna będzie robić postępy. Jestem optymistą, zawsze widzę szklankę do połowy pełną. Tak też jest w przypadku biało-czerwonych. Wierzę, że będziemy grać coraz lepiej, ale musi to być poparte bardzo ciężką pracą i wielką determinacją zawodników.

Wcześniej poznamy rywali w eliminacjach Euro 2016. Ma pan swoją grupę marzeń?

- Najważniejsza jest nasza gra. To sprawa drugorzędna, z którego koszyka będziemy losowani. Oczywiście naszym wielkim marzeniem jest gra na Euro. Po raz kolejny powtórzę, że możemy osiągnąć to tylko dzięki bardzo ciężkiej pracy i stworzeniu mocnej drużyny. 

Krzysztof Oliwa

Dowiedz się więcej na temat: Jakub Błaszczykowski

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje