Nowe fakty w sprawie słabego sędziowania w Pucharze Narodów Afryki
W środowym meczu Pucharu Narodów Afryki reprezentacja Mali pokonała 1-0 Tunezję. Wiele po tym spotkaniu mówiło się o wręcz skandalicznym sędziowaniu Janny Sikazwe z Zambii. Arbiter nie dość, że zaliczył przeciętny występ, to dwukrotnie przedwcześnie kończył mecz. Teraz pojawiają się nowe okoliczności w tej sprawie.

Jak informuje francuski dziennik sportowy "L’Équipe" arbiter Janny Sikazwe miał mieć zaburzenia zdrowotne.
Puchar Narodów Afryki. Janny Sikazwe miał problemy zdrowotne?
Szef sędziów Afrykańskiej Konfederacji Piłkarskiej Essam Abdel-Fatah w rozmowie z egipskim "Kora Plus" przyznał, że Janny Sikazwe po zejściu do szatni został przewieziony do szpitala, gdzie po badaniach stwierdzono udar słoneczny. Prawdopodobnie nabawił się go w końcówce spotkania, przez co stracił koncentrację i wyglądało to, jak wyglądało.
Niestety mimo wszystko jest to dość kuriozalna sytuacja. W takich meczach jest sędzia techniczny, który w razie konieczności może zastąpić swojego kolegę. Skoro Sikazwe czuł się źle w czasie spotkania, to mógł po prostu się zamienić, a nie ryzykować swoje zdrowie i reputację. Oczywiście po fakcie o wiele łatwiej się o tym mówi, niż w czasie rzeczywistym.
Janny Sikazwe to doświadczony arbiter z dużym dorobkiem na koncie. Właśnie dlatego jego wczorajsza postawał budziła duże kontrowersje i wręcz niedowierzanie, że takie rzeczy mogą mieć miejsce. Sędzia rodem z Zambii prowadził już mecze m.in. na mundialu a także na Klubowych Mistrzostwach Świata. Do tej pory był jednym z głównych kandydatów z Afryki, który mógł poprowadzić mundialowe mecze na zbliżającym się turnieju w Katarze.








