Real - Barcelona. Chorwacki mózg "Królewskich" bojowo nastawiony na El Clasico

Real Madryt nie ma już miejsca na żaden błąd w LaLiga. Doskonale sprawę z tego zdaje sobie pomocnik Królewskich Luka Modrić. Chorwata nie zraża nawet 11-punktowa strata do prowadzącej Barcelony, z którą "Los Blancos" zmierzą się 23 grudnia na Bernabeu.

Sobotnie popołudnie będzie decydujące o losach mistrzostwa Primera Division. Na Estadio Santiago Bernabeu przyjedzie Barcelona, która ma aż 11 punktów przewagi nad Realem Madryt. Królewscy mają jedno spotkanie rozegrane mniej przez występ w Klubowych Mistrzostwach Świata. Dystans dzielący oba kluby nie przeraża Luki Modricia. Były piłkarz Tottenhamu Hotspur liczy, że jego zespół osiągnął dobrą formę w odpowiednim momencie, właśnie przed El Clasico.

Reklama

- Chcemy dobrze zaprezentować się w LaLiga i zrobimy wszystko, by wrócić do gry. Ponadto powalczymy znów o Ligę Mistrzów i Copa del Rey. Jesteśmy w dobrej formie przed świętami i chcemy poprawić sobie humory. Jesteśmy gotowi pokazać się, z jak najlepszej strony - powiedział 32-letni Chorwat.

- W takich spotkaniach bardzo ważna jest współpraca i kolektyw. Musimy trzymać się razem i nie zostawiać dużo miejsca Barcelonie, bo gdy tak się stanie, to skarcą nas - dodał Modrić.

W wywiadzie chorwacki zawodnik wskazał też najlepszy moment z kariery w stołecznym klubem, który wybija się ponad inne. - Najwspanialsze było sięgnięcie po La Decimę. Mówiłem to już wcześniej i będę się tego trzymać. Jednak wszystkie tytuły, które pojawiły się później są również piękne i niezapomniane - podkreślił wychowanek Dinama Zagrzeb.

lf

Dowiedz się więcej na temat: Real Madryt | FC Barcelona | Luka Modrić | El Clasico

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje