Mbappe i spółka na murawie Narodowego. Podglądaliśmy trening Realu Madryt (WIDEO)
Piłkarze Realu Madryt od wtorkowego wczesnego popołudnia przebywają w Polsce. Około godziny 12:30 wylądowali na lotnisku Chopina, skąd autokarem przedostali się do hotelu. Wieczorem drużyna przyjechała natomiast na PGE Narodowy. Po oficjalnej konferencji prasowej przyszedł czas na ostatni przedmeczowy trening. Interia miała okazję podglądać zajęcia „Królewskich” na płycie warszawskiego stadionu.

Przypomnijmy - Real Madryt przyjechał do Polski, aby rozegrać mecz o Superpuchar Europy. W środowy wieczór rywalem "Królewskich" będzie włoska Atalanta. Ekipa z Bergamo sięgnęła w zeszłym sezonie po Ligę Europy, z kolei madrytczycy wygrali Ligę Mistrzów. Powalczą więc ze sobą o Superpuchar UEFA.
Obie drużyny zameldowały się w stolicy Polski już we wtorek. Co zrozumiałe, zdecydowanie więcej zainteresowania generował Real. Przed hotelem zajmowanym przez hiszpańskim piłkarzy zebrał się tłum kibiców, którzy chcieli na żywo zobaczyć swoich idoli.
Kilka godzin później "Los Blancos" przejechali na PGE Narodowy. Tam czekały ich oficjalne aktywności UEFA - najpierw konferencja prasowa, a później przedmeczowy trening. W spotkaniu z dziennikarzami udział wzięli trener Carlo Ancelotti, a także Dani Carvajal i Federico Valverde. O godzinie 20:00 rozpoczęły się natomiast zajęcia na płycie stadionu. Wysłannik Interii miał okazję przyglądać się im z bliska. Sztab szkoleniowy otworzył je bowiem dla mediów.
Real Madryt w Polsce. Byliśmy na treningu "Królewskich"
Trening rozpoczął się od rozgrzewki. Piłkarze biegali i wyskakiwali, aby odpowiednio przygotować mięśnie. Po kilku minutach przeszli natomiast do dobrze znanej gry w dziadka. Podzielili się na dwie grupy i wymieniali podania.
Kylian Mbappe, nowa gwiazda Realu, znalazł się w tym samym rondzie, jak mawiają Hiszpanie, co między innymi Vinicius Junior i Jude Bellingham. Wygląda więc na to, że Francuz znajduje powoli wspólny język z dotychczasowymi asami "Los Blancos".
Po kolejnych kilkunastu minutach przyglądający się wszystkiemu z boku trener Ancelotti użył gwizdka. Bramkarze poszli w swoją stronę i trenowali obrony strzałów. Zawodnicy z pola znów podzielili się natomiast na grupy i ćwiczyli rozgrywanie akcji. Na koniec sztab szkoleniowy zaordynował gierkę na zmniejszonym polu.
Zobacz również:
Z PGE Narodowego w Warszawie Jakub Żelepień, Interia











