Reklama

Reklama

Czy Lewandowski został pokrzywdzony przez "France Football"?

Można się zgadzać z wynikami plebiscytu Złota Piłka 2021, można je podważać. Twierdzenie, że kryje się za tym niechęć "France Football" do Roberta Lewandowskiego nie ma żadnego uzasadnienia.

Francuski magazyn wymyślił plebiscyt i go organizuje. Głosuje jednak 180 dziennikarzy z całego świata, w tym z Polski. Każdy daje 6 pkt swojemu numerowi 1, a potem 4, 3, 2 i 1. Wygrywa ten, kto zbierze najwięcej punktów. Redakcja "France Footboll" tylko je zlicza i organizuje galę.

Złota Piłka 2021. Dlaczego wciąż Messi?

W jakimś stopniu jest to plebiscyt popularności, co kwestionuje wielu ludzi piłki. Patrice Evra już dawno ogłaszał, że wybór Leo Messiego w 2021 roku to wynik nieporozumienia. Dziennikarze nie powinni głosować na najlepszego gracza w ogóle, ale w konkretnym roku. Messi jest mocnym kandydatem na piłkarza wszech czasów, ale czy był najlepszy w minionych 12 miesiącach?

Reklama

Iker Casillas uważa, że nie był. "Coraz trudniej mi traktować poważnie plebiscyty piłkarskie. Messi jest dla mnie jednym z pięciu najlepszych graczy w historii, ale trzeba umieć odróżniać kto jest najlepszy w ogóle, a kto w danym roku. To nie jest takie trudne, do cholery, a niektórzy tego nie rozumieją".

Można się zgodzić z mistrzem świata z 2010 roku. Wtedy Złotą Piłkę też dostał Messi, choć niczego w tamtym roku nie wygrał. Poległ z Barceloną w Lidze Mistrzów, poległ na mundialu w RPA z Argentyną. Tymczasem Wesley Sneijder zdobył Puchar Europy z Interem i srebro mistrzostw świata z Holandią. Hiszpan Andres Iniesta strzelił jedynego gola w finale mundialu.

Złota Piłka 2021. Lewandowski pokrzywdzony?

W tym roku wybór Messiego też jest kontrowersyjny. Można uznać, że dziennikarze głosowali źle, ale trudno oskarżać "France Football" o krzywdzenie Roberta Lewandowskiego. Przed rokiem francuski magazyn odwołał plebiscyt zanim Polak wygrał Ligę Mistrzów z Bayernem i, zgodnie z wczorajszymi słowami samego Messiego, zasłużył na Złotą Piłkę 2020.

Plebiscyt jest jaki jest, można się nim bawić ze wszystkimi, można patrzeć z uśmiechem kpiny. Poszukiwanie w nim drugiego dna nie jest w żaden sposób uzasadnione. Sądzę, że przewaga Messiego polegała na tym, iż w Europie wszyscy dziennikarze znają dokonania i Argentyńczyka i Polaka, ale w innych częściach świata a priori uznaje się Leo za gracza numer 1. Lewandowski nie jest gwiazdą globalną, dzieci w Brazylii, USA, czy Chinach marzą o tym, żeby iść w ślady Messiego.

Oczywiście w plebiscycie "France Football" nie głosują dzieci. Od dziennikarzy można wymagać głębszej znajomości tematu. To wszystko prawda. Plebiscyt już kilka razy budził poważne kontrowersje, jak we wspomnianym 2010 roku. Można go więc traktować poważnie, a można z przymrużeniem oka.

Dariusz Wołowski

Lewandowski pogratulował zwycięzcom

Legendy Bayernu zabrały głos po gali Złotej Piłki

Lewandowski za Messim. Brytyjskie media komentują

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje