Reklama

Reklama

Wybory prezesa PZPN

Zamieszanie przed wyborami. Kto chciał zaszkodzić Kręcinie?

Zanim na dobre zaczęło się Walne Zgromadzenie PZPN-u w kulisach gruchnęła sensacyjna wiadomość: w wyborach na prezesa weźmie udział nie pięciu, tylko czterech kandydatów!

Zanim na dobre zaczęło się Walne Zgromadzenie PZPN-u w kulisach gruchnęła sensacyjna wiadomość: w wyborach na prezesa weźmie udział nie pięciu, tylko czterech kandydatów!

Jednym z pierwszych punktów miało być wycofanie się z udziału w wyborach Zdzisława Kręciny, który zebrał wymagane do kandydowania poparcie, ale bardziej by wrócić na białym koniu do związku, a nie by wygrać. Z naszych wiadomości wynikało, że Kręcina miał zrezygnować i przekazać swe głosy Edwardowi Potokowi. Sam zainteresowany zdementował pogłoski. "Przykro mi, że ktoś rozpowszechnia takie niesprawdzone informacje. Nie miałem i nie mam zamiaru się wycofywać. Będę walczył" - powiedział dziennikarzom Kręcina.

Jednym z ważniejszych punktów początku obrad będzie głosowanie nad sposobem wyłaniania prezesa - czy zwykłą większością głosów, czy na zasadzie 50 procent głosów +1 - jak jest zapisane w statucie PZPN.

Reklama

W hotelu Sheraton jest podniosła atmosfera i każdy oczekuje sensacyjnych rozstrzygnięć. Nikt nie może czuć się pewny zwycięstwa. Jedni mówią, że wygra Edward Potok, a inni, że Zbigniew Boniek i to w pierwszej rundzie.

Jeśli jednak wygra koncepcja "50 procent głosów +1", możemy mieć aż cztery rundy wyborów i wszystko potrwa do późnego wieczora!

Korespondencja z Sheratona - Michał Białoński

Tutaj możesz śledzić relację na żywo ze zjazdu PZPN

Wszystko o kandydatach i wyborach na prezesa PZPN w naszym Raporcie Specjalnym

Jak oceniasz rządy Grzegorza Laty? Dyskutuj!

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL