Reklama

Reklama

Wybory prezesa PZPN

Greń: Boniek zdecydował się kandydować na prezesa PZPN

Zbigniew Boniek zadeklarował chęć startu w wyborach na prezesa PZPN i zwrócił się do szefów wojewódzkich związków o poparcie - poinformował kierujący Podkarpackim ZPN Kazimierz Greń. Swoje kandydatury mają zgłosić też Stefan Antkowiak i Eugeniusz Nowak.

W środę we Wrocławiu odbyła się narada lokalnych liderów. Był na niej obecny Boniek.

Według Grenia, Boniek, który do tej pory stronił od jasnych deklaracji na temat startu w październikowych wyborach, we wtorek wieczorem poprosił prezesów okręgowych związków o spotkanie.

- Z tego względu jego dzisiejsza obecność była tylko niewielką niespodzianką, choć rzeczywiście pierwotnie mieliśmy rozmawiać we własnym gronie. Ale Boniek zajął nam 10-15 minut. Poinformował, że zdecydował się kandydować na prezesa i od piątku zacznie zbierać wymaganych statutem 15 głosów poparcia. Oczywiście zaznaczył, że liczy na pomoc okręgowych związków - powiedział Greń.

W rozmowie z INTERIA.PL Zbigniew Boniek nie potwierdził, ani nie zaprzeczył, że zamierza kandydować. - Dopiero 26 września przekonamy się, kto spełnia wszystkie warunki konieczne do tego, by określać go mianem kandydata na prezesa PZPN-u. Do tego czasu wszelkie spekulacje nie mają sensu, a kandydatów może być nawet dwieście tysięcy - powiedział Boniek.

Reklama

Greń jest jednak przekonany, że Boniek wystartuje. Greń, który w 2008 roku poprowadził kampanię wyborczą obecnego prezesa PZPN Grzegorza Laty, a obecnie jest jego głównym przeciwnikiem, podkreślił, że z radością przyjął deklarację Bońka.

- Kto opowiada się za głębokimi zmianami w polskim futbolu, musi się cieszyć, że Zbigniew Boniek kandyduje na prezesa. To dobra wiadomość - dodał.

Jak przyznał, prezesi ZPN nie rozmawiali o tym, by poprzeć jednego kandydata. - Nie ma mowy o jednomyślności wśród związków wojewódzkich. Każdy zagłosuje w zgodzie z własnym sumieniem. Ja już wiem, kogo poprę - zaznaczył Greń.

Oprócz Bońka, który ubiegał się o prezesurę w PZPN także cztery lata temu, ale przegrał z Lato i Zdzisławem Kręciną, w środę chęć kandydowania na szefa PZPN zadeklarowali prezes Kujawsko-Pomorskiego ZPN Eugeniusz Nowak i Wielkopolskiego ZPN Stefan Antkowiak. Obaj zasiadają w obecnym zarządzie związku.

- Moim zdaniem to poważne kandydatury - ocenił obecny na spotkaniu we Wrocławiu prezes Małopolskiego ZPN Ryszard Niemiec.

Spotkanie, które zorganizowano w jednym z wrocławskich hoteli, trwało ok. trzech godzin. Po jego zakończeniu uczestnicy zjedli obiad i rozjechali się do domów. Kolejne ma się odbyć 21 września.

Przed dwoma tygodniami działacze PZPN także spotkali się potencjalnymi kandydatami na prezesa. Wysłuchali stanowisk Bońka, Andrzeja Olechowskiego, Janusza Jesionka, Romana Koseckiego, Tomasza Jagodzińskiego oraz Laty, który jeszcze w lipcu zadeklarował, że będzie się ubiegał o reelekcję.

W obu spotkaniach nie uczestniczyły trzy osoby, które już wcześniej zgłosiły chęć kandydowania: były sekretarz generalny związku Zdzisław Kręcina, europoseł PiS Ryszard Czarnecki oraz podkarpacki poseł Solidarnej Polski Mieczysław Golba.

 Do 25 września kandydaci na prezesa PZPN, by wystartować w wyborach, muszą zebrać 15 głosów poparcia od członków tej organizacji, czyli wojewódzkich ZPN, klubów ekstraklasy bądź pierwszej ligi. Każdy z 50 podmiotów może poprzeć trzech kandydatów

Wybory prezesa odbędą się 26 października podczas Walnego Zgromadzenia Delegatów w Warszawie.

Forum: Boniek prezesem? Początek nowej ery?

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL