Reklama

Reklama

Tomasz Adamek

Tomasz Adamek - Przemysław Saleta. Dwa dni do walki jesieni

W sobotę Tomasz Adamek zmierzy się z Przemysławem Saletą podczas gali Polsat Boxing Night w Łodzi. W czwartek bokserzy spotkali się na specjalnej konferencji prasowej.

Adamek to były mistrz świata w wadze junior ciężkiej i półciężkiej. Saleta był natomiast mistrzem Polski i Europy w wadze ciężkiej. W sobotę każdy z nich będzie chciał się przede wszystkim przypomnieć kibicom.

Podczas czwartkowej konferencji prasowej Adamek powiedział, że po przegranych w 2014 r. pojedynkach z Ukraińcem Wiaczesławem Głazkowem i Arturem Szpilką walka z Saletą jest dla niego ostatnią szansą powrotu na ring.

"Dałem sobie jeszcze jedną szansę. Nie chcę, żeby kibice zapamiętali takiego Adamka, który nie walczy i nie oddaje ciosów, bo taki nie jestem. Dlatego po namowie kilku osób zdecydowałem się wrócić. Mam nadzieję, że pokażę kibicom, że jeszcze potrafię, że jeszcze mogę walczyć. Jeżeli w sobotnią noc będę miał swoje atuty, to znaczy, że kibice mogą mnie jeszcze zobaczyć w ringu. Jeżeli tego nie będzie, to trzeba odejść" - powiedział Adamek.

Reklama

Saleta z kolei przyznał, że sobotni pojedynek będzie mógł dojść do skutku właśnie dzięki ostatnim niepowodzeniom jego rywala.

"Rok temu, gdy Tomek miał w perspektywie ewentualną walkę o mistrzostwo świata, to walka ze mną nie miała sensu. Dzisiaj ten pojedynek nie ma wielkiego wymiaru sportowego. To są jednak nazwiska i to się sprzedaje" - powiedział Saleta.

Podkreślił, że propozycja walki z Adamkiem pojawiła się w kwietniu, a zdecydował się na nią, bo lubi boks i lubi wyzwania.

"Lubię trenować i jeśli dostaję propozycję, która jest dla mnie interesująca, to chętnie się porywam, choć wiele osób uważa, że jest to bez sensu. Większe ciśnienie jest jednak na Tomku, który w oczach kibiców ma więcej do stracenia niż ja. Ja nie czuję żadnego ciśnienia, bo ta walka nic nie zmienia w ocenie mojej kariery. Ja po prostu kocham boks i bez względu na wynik w sobotę na pewno będę się dobrze bawił w ringu" - wyjaśnił Saleta.

Dodał, że atutem Adamka na pewno będzie szybkość. Saleta stawia natomiast na siłę i kondycję i jest przekonany, że jeśli uda mu się wciągnąć rywala "w wojnę", to nawet przy przegranych rundach na początku pojedynku będzie w stanie wygrać całą walkę.

Adamek nie obawia się jednak bokserskiej wojny na wyniszczenie.

"Ja kocham wojnę. Urodziłem się po to, by wojować. Lubię zadawać ciosy, a nie lubię ich przyjmować. Patrzę na moją dyspozycję, wchodzę na ring i robię swoją pracę" - powiedział Adamek.

Wśród ośmiu walk zaplanowanych na sobotni wieczór znajdzie się również starcie pań: Ewy Piątkowskiej i Ewy Brodnickiej, które w wadze super lekkiej stoczą ośmiorundowy pojedynek.

Pierwsza walka sobotniej gali zaplanowana jest na godzinę 19. Oficjalne ważenie rozpocznie się w piątek o g. 15 w Atlas Arenie.

Program walk gali Polsat Boxing Night w Atlas Arenie:

Pojedynek amatorski:

Tomasz Jabłoński - Bartosz Gołębiewski (3 rudny)

Pojedynki zawodowe:

Maciej Miszkiń - Tomasz Gargula; waga super średnia, 8 rund

Kamil Szeremeta - Patrick Mendy (Wlk. Brytania); waga umowna, 8 rund

Ewa Piątkowska - Ewa Brodnicka; waga super lekka, 8 rund

Michał Cieślak - Shawn Cox (Barbados); waga junior ciężka, 8 rund

Dariusz Sęk - Pedro Otas (Brazylia); waga półciężka, 10 rund

Marcin Rekowski - Nagy Aguilera (USA); waga ciężka, 10 rund

Walka wieczoru:

Tomasz Adamek - Przemysław Saleta; waga ciężka, 10 rund.

Wasze komentarze
No hate

Wyrażaj emocje pomagając!

Grupa Interia.pl przeciwstawia się niestosownym i nasyconym nienawiścią komentarzom. Nie zgadzamy się także na szerzenie dezinformacji.

Zachęcamy natomiast do dzielenia się dobrem i wspierania akcji „Fundacja Polsat Dzieciom Ukrainy” na rzecz najmłodszych dotkniętych tragedią wojny. Prosimy o przelewy z dopiskiem „Dzieciom Ukrainy” na konto: ().

Możliwe są również płatności online i przekazywanie wsparcia materialnego. Więcej informacji na stronie: Fundacja Polsat Dzieciom Ukrainy.

Reklama

Reklama

Reklama