Reklama

Reklama

Tomasz Adamek

"Adamek w walce z 'Kobrą' nie ma żadnych szans"

Dzięki sobotniej wygranej Tomasz Adamek (48-2, 29 KO) w kolejnym zestawieniu federacji IBF wagi ciężkiej znajdzie się na drugim miejscu, dzięki czemu nabył prawa do walki z Kubratem Pulewem (17-0, 9 KO), panującym mistrzem Europy. Ale nie pas EBU byłby wtedy na szali, tylko status oficjalnego challengera do tronu IBF.

Popularny "Góral" jeszcze nie podjął wraz ze swoim sztabem decyzji o tym, czy rzeczywiście skrzyżuje rękawice z Bułgarem. Jak sam przyznał zaraz po walce ze Steve'em Cunninghamem, możliwy jest również jego występ w Polsce, a na ściągnięcie Pulewa do naszego kraju raczej nie starczy pieniędzy. I nawet nie dlatego, że Pulew jest taką gwiazdą, tylko dlatego, że grupa Sauerland Event, reprezentująca jego interesy, niemal na pewno wyłoży więcej na stół podczas przetargu. A to by się wiązało z pojedynkiem w Niemczech bądź właśnie w Bułgarii.

Na chwilę obecną trudno więc jednoznacznie stwierdzić, czy to Kubrat będzie kolejnym przeciwnikiem Tomka, lecz promujący go Kalle Sauerland już teraz zapewnia, że w razie konfrontacji jest pewien wygranej swojego podopiecznego.

"Cunningham wygrał kilkoma rundami, choć to była dobra walka. Adamek w walce z "Kobrą" (Pulewem dop. BOKSER.ORG) nie ma żadnych szans" - napisał na jednym z portali społecznościowych.

Dowiedz się więcej na temat: Kubrat Pulew | Tomasz Adamek