Reklama

Reklama

Tomasz Adamek

Adamek: Musimy odbudować polski sport!

- Odwiedzam kluby na Śląsku, rozmawiam z chłopakami i okazuje się, że oni nie mają gdzie trenować. Gymy są zamykane. Tak dłużej nie może być! Bez polskiego przemysłu, nie będzie silnego sportu - podkreśla kandydat na europosła i ciągle aktywny bokser Tomasz Adamek.

Tomasz Adamek był gościem programu "Dzień dobry TVN". Uzasadniał, dlaczego kandyduje do Europarlamentu, choć na polityce się nie zna.

Najlepszy polski bokser kategorii ciężkiej postanowił spróbować kariery politycznej, ale ze sportem nie zerwał. Pod koniec roku zamierza stoczyć jakąś walkę, choć szczegółów nie zna jeszcze.

Tomasz Adamek został namówiony przez Zbigniewa Ziobrę do kandydowania do parlamentu europejskiego z listy Solidarnej Polski. 

- Od trzech tygodni spotykam się z profesorami górnictwa. Wiadomo, że w tak krótkim czasie nie wchłonę całej tej wiedzy, bo to jest niemożliwe - wyjaśnia "Góral".

- Ci profesorowie od dawna mają gotowe projekty na ratowanie polskiego przemysłu. Przedstawiali je kolejnym rządom, ale wszyscy rządzący je odrzucali - dziwi się Adamek.

- Jako przyszły eurodeputowany jeżdżę po klubach na Śląsku. Okazuje się, że chłopaki chcą trenować, ale nie mają gdzie. Gymy są zamykane, nie ma sponsorów - opowiada pięściarz z Gilowic.

- Ja sam, jako bokser, byłem prowadzony na kopalni przez trzy lata, w GKS-ie Jastrzębie-Zdrój. Dlaczego nie ma tego dzisiaj? Jeśli nie ma przemysłu, to nie ma sportu - podkreśla Tomasz Adamek.   

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje