Reklama

Reklama

Tokio 2020. Trener polskich pływaków: Powoli próbujemy wyczyścić głowy

Trener-koordynator polskiej reprezentacji pływackiej Robert Brus stwierdził, że szykujący się do igrzysk olimpijskich zawodnicy wciąż myślą o kolegach, którzy już opuścili Tokio, ale też zaczynają koncentrować się na starcie. "Powoli próbujemy wyczyścić głowy" - powiedział.

Sprawa błędów proceduralnych, w efekcie których sześcioro polskich pływaków straciło szansę na występ w igrzyskach, odbiła się głośnym echem w mediach. Wspomniana grupa zawodników, nie kryjąc rozczarowania i żalu do władz krajowej federacji, w niedzielę wróciła do Warszawy. Atmosfera wśród tych, którzy pozostali w Japonii, była bardzo ponura i wciąż jest daleka od ideału.

"Cały sztab pracował nad tym, by postawić ich na nogi. Powoli próbujemy wyczyścić głowy. Nikomu jednak nie odbierzemy telefonu i nie odłączymy internetu. Zawodnicy śledzą, co się dzieje w kraju. Myślą o kolegach, którzy wrócili już do Polski. Ciekawi ich, co się dzieje. To nie jest dobre dla nich w kontekście zbliżających się startów" - zastrzegł Brus.

Reklama

Tokio 2020. Brus: Pływacy zaczynają myśleć o tym, co przed nimi

Jak dodał, sytuacja jednak stopniowo poprawia się. "Większość zaczyna jednak już myśleć o tym, co przed nimi. Powinni w spokoju skupiać się na przygotowaniach do występu" - zaznaczył trener reprezentacji.

Przyznał, że szkoleniowcy i pozostali członkowie sztabu starają się zająć myśli podopiecznych.

"Rozmawiamy o różnych rzeczach - treningach, strojach, obowiązującym dress codzie. Powoli wracają już śmiechy i żarty" - relacjonował.

Najnowsze informacje z igrzysk olimpijskich - Sprawdź 

Tokio 2020. Niełatwy czas dla kadry pływackiej

Brus podkreślił, że ostatni czas był bardzo trudny dla całej polskiej ekipy pływackiej. Przyczyną dodatkowego stresu był fakt, że Międzynarodowa Federacja Pływacka (FINA) przez dłuższy czas nie aktualizowała listy startowej "Biało-Czerwonych". Na stronie igrzysk także długo pozostawała lista zgłoszeń, na której znajdowały się m.in. nazwiska zawodników, którzy wrócili już do Polski.

"Dopiero po naszej czwartej wizycie w biurze FINA udało się załatwić sprawę zaktualizowania listy startowej. Dostaliśmy wczoraj wieczorem. Kosztowało nas to wszystkich sporo nerwów. Jedna z zawodniczek jeszcze niedawno pytała swojego trenera, czy wszystko w porządku. Robimy, co możemy, by wszystko przebiegało już sprawnie. Mówiliśmy między sobą w sztabie, że jesteśmy zmęczeni, jakbyśmy byli po siedmiu dniach zawodów, a rywalizacja się jeszcze nie zaczęła" - skwitował szkoleniowiec-koordynator.

Po ostatecznej decyzji ws. sześciorga pływaków polska reprezentacja pływacka na rozpoczynające się 23 lipca igrzyska w Tokio liczy 17 zawodników.

Dowiedz się więcej na temat: Tokio 2020 | Robert Brus

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje