Reklama

Reklama

Tokio 2020. Siatkarze nie usłyszą hymnów narodowych

Kontrowersyjne decyzje organizatorów igrzysk olimpijskich w Tokio zdominowały wiadomości dotyczące pierwszych dni imprezy. Polski arbiter Wojciech Maroszek donosi, o kolejnym dziwnym zarządzeniu. W fazie grupowej turnieju siatkarzy przed meczami nie będą grane hymny państwowe.

Podobna sytuacja miała miejsce podczas ostatniej edycji siatkarskiej Ligi Narodów. Turniej rozegrano w "bezpiecznej bańce" we włoskim mieście Rimini. Przed meczami fazy zasadniczej nie rozgrywano hymnów, pojawiły się one dopiero w decydujących spotkaniach.

Podobnie będzie na igrzyskach w Tokio. Hymny przed meczami pojawią się dopiero na etapie ćwierćfinałów. O takiej decyzji organizatorów poinformował polski sędzia Wojciech Maroszek.

"Spodziewam się, że mecze w Tokio będą rozpoczynać się z opóźnieniem. Poza pierwszym w dniu, oczywiście. Zbyt mało czasu przewidziane na każdy. Nie będzie hymnów (aż do ćwierćfinałów) i przerw technicznych. Wracają sędziowie liniowi i podawacze" - napisał na Twitterze.

Reklama

Czytaj więcej na ten temat w Polsat Sport!

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje