Reklama

Reklama

Tokio 2020: Porażka Wieszczek-Kordus w pierwszej walce

Agnieszka Wieszczek-Kordus nieudanie zaczęła rywalizację na zapaśniczej macie w Tokio. Polka już w pierwszej rundzie przegrała 0:11 z Ałłą Czerkasową z Ukrainy. Polka może jeszcze awansować do repasaży.

Wieszczek-Kordus początkowo nie znalazła się w reprezentacji naszego kraju na igrzyska w Tokio, ale niemal w ostatniej chwili "wskoczyła" do składu, bowiem jedna z rywalek w tej wadze została przyłapana na dopingu i to właśnie Polka, jako pierwsze rezerwowa, dostała szansę rywalizacji w Tokio. Dla 38-latki, która ma już w dorobku brązowy medal w Pekinie, była to szansa na piękne pożegnanie z igrzyskami.

Gdzie i kiedy oglądać Polaków w Tokio - Sprawdź teraz!

Los jednak nie sprzyjał Polce, bowiem już na początku trafiła na bardzo mocną Ukrainkę Ałłę Czerkasową. I niestety, na tokijskiej macie potwierdziło się, że to rywalka była uznawana za faworytkę do zwycięstwa. Pierwsza runda przebiegała dość spokojnie, Polka dostała co prawda karę za pasywność i nie zdołała wykonać akcji punktowej, ale to nadal nie była zła sytuacja przed drugą fazą walki.

Reklama

Ta niestety była popisem Czerkasowej, która ruszyła na Polkę, bardzo szybko wykonała trzy akcje, w tym dwa tzw. "wózki" i prowadziła 7:0. Po chwili ponownie sprowadziła Polkę od parteru, gdzie znów udało jej się wykonać dwie akcje i doprowadziła do wyniku 11:0, co oznaczało przerwanie walki przed czasem.

Teraz Wieszczek-Kordus musi szukać swoich szans w repasażach.

KK

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje