Reklama

Reklama

Tokio 2020. Polska ekipa dżudo bez medalu

Przedostatni dzień rywalizacji dżudoków nie przyniósł dobrych wieści. Ostatni reprezentant Polski na tych igrzyskach odpadł szybko.

Maciej Sarnacki przegrał przez ippon z Azerem Ushangim Kokaurim i szybko odpadł z olimpijskiej rywalizacji judoków w kategorii +100 kg. W kolejnej rundzie zwycięzca Polaka przegrał w ten sam sposób z Brazylijczykiem Raphaelem Silvą, który też nie przedarł się do strefy medalowej.

Sensacją jest niepowodzenie francuskiego dżudoki Teddy’ego Rinera. Dwukrotny mistrz olimpijski, dziesięciokrotny mistrz świata przegrał w ćwierćfinale przez waza-ari ze świetnym Rosjaninem. Brązowy medal zdobyty po zwycięstwie przez ippon nad Japończykiem Hisayoshim Harasawą był tylko na otarcie łez. Drugi brąz zdobył ten, który go wcześniej pokonał - Tamerlan Baszajew.

W finale Czech Lukáš Krpálek, mistrz olimpijski z Rio w tej kategorii, wygrał w finale z Gruzinem Guralem Tususzwilim przez ippon.

Reklama

Tokio: japońska dżudoczka znowu górą

W rywalizacji kobiet podstawowy czas finałowej walki nie przyniósł rozstrzygnięcia. W dogrywce pojedynek między Japonką Akira Sone a Kubanką Idalys Ortiz wygrała reprezentantka gospodarzy przez ippon.

Podsumowując: najlepsze w polskiej ekipie olimpijskiej w judo okazały się Julia Kowalczyk (57 kg) i Agata Ozdoba-Błach (63 kg), które zajęły siódme miejsca.

Wyniki:

kobiety do 78 kg

finał: Akira Sone (Japonia) - Idalys Ortiz (Kuba) 10-0. Brązowe medale dla Iriny Kindzerskiej (Azerbejdżan) i Romane Dicko (Francja);

mężczyźni do 100 kg

finał: Lukáš Krpálek (Czechy) - Guram Tuszuswili (Gruzja) 10-0. Brązowe medale dla Teddy'ego Rinera (Francja) i Tamerlana Baszajewa (Rosyjski Komitet Olimpijski)  



Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje